Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Dixieland, Metropolitan Jazz Band, płyta winylowa
"Czeski jazz" z czasów, kiedy królował "czeski film" - nie tylko na ekranie.
RWD-14b Czapla, Modele Kartonowego Fana answer. Numer 6 wrzesień 2007
Jeszcze jeden model (bardzo ładnie opracowany i wydrukowany) samolotu, który był przestarzały, zanim trafił do seryjnej produkcji, już kiedy odbywał próbne loty. Jednak, tuż przed wojną, trafił do armii w "przymusowym zastępstwie" nowocześniejszej "Mewy" - więc był efektywny jak na takiego archaicznego zastępcę przystało. Samolot przeszedł, mimo klęski militarnej, do historii - na podobieństwo całego ówczesnego uzbrojenia: wszak był on jednym z ostatnich świadectw przemysłu i myśli technicznej Polski niepodległej i smutnym świadkiem bohaterskiej, choć beznadziejnej, obrony wolnej Polski.
Roman Pawlak, Polska - zabytkowe ratusze
Dawno, dawno temu, kiedy to ludzie budowali miasta, a nie deweloperzy "nowe, atrakcyjne inwestycje", w centrum każdego miasta był rynek, najważniejsza miasta część. "Serce miasta" - z kościołem, z ratuszem, z kamienicami kupców, rzemieślników... Miejski rynek koncentrował całe życie: tu odbywały się targi, tu świętowano. Jak bardzo współczesnym "miastowym" brakuje takiego centrum jednoczącego społeczność o tym świadczy niedzielne tłumne powodzenie "galerii handlowych". Nie powstają rynki w miastach zlepionych z ogrodzonych "osiedli", w miastach, gdzie nie ma "domów", natomiast każdą wolną przestrzeń wypełniają "plaze" i "mensiony". Ale jest powszechna potrzeba i jest tęsknota za miejscem, gdzie w święto jest się z innymi. Ciekawe, czy za kilkaset lat powstanie przewodnik po "galeriach handlowych", tak, jak powstał przewodnik po zabytkowych ratuszach? Zanim do tego dojdzie warto skorzystać z niniejszego, istniejącego już przewodnika, który przedstawia ratusze nie tylko jako warte odwiedzenia perły architektury, ale jednocześnie jako miejsca, z których można rozpocząć zwiedzanie i poznawanie miast polskich, ich historii i zabytków.
Kryptonim „Gracze”. Służba Bezpieczeństwa wobec Komitetu Obrony Robotników i Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” (1976–1981)
Tak zaczęło się rozmontowywanie "polski ludowej" i przekształcanie jej w "III rzeczypospolitą". 23 września 1976 r. założono Komitet Obrony Robotników, rok później przekształcony w Komitet Samoobrony Społecznej „KOR”. Jego powstanie zapoczątkowało nowy etap w dziejach opozycji w PRL. Służba Bezpieczeństwa rozpracowywała Komitet w ramach operacji o kryptonimie „Gracze”, wielu członków i współpracowników KOR inwigilowano w ramach odrębnych spraw. Niniejszy tom zawiera wybór z zachowanej dokumentacji, ukazuje zarówno mechanizm działań SB, jak również przypomina różnorodne formy aktywności Komitetu. W toku orwellowskiego modyfikowania historii dzieje KOR-u przeszły należyte poprawnościowe politycznie "oszlifowanie": prosimy zwrócić uwagę chociażby na zdjęcia na okładce...
Wielka Encyklopedia Lotnictwa, nr 1, wydanie specjalne oraz film DVD
Pierwszy numer wydawnictwa, które ukazywało się przez kilka lat. Do każdego zeszytu, zwierającego materiały przeznaczone do uzupełniania różnych działów encyklopedii, dołączana była płyta DVD z filmami dokumentalnymi o historii lotnictwa: o statkach powietrznych, o walkach w powietrzu, itp. Jak wyglądała Encyklopedia Lotnictwa w całości można zobaczyć w Antykwariacie, bo mamy również (niezależnie prezentowany) komplet zeszytów, segregatorów i filmów.
Spitfire Mk I, skala 1:33, Modelik Nr 9/05
Protoplasta wielkiego rodu, bodaj jednego z najsłynniejszych w dziejach lotnictwa. Wycinanka bardzo ładnie zaprojektowana i wydrukowana. Materiał na piękny model.
Neil Young, Hot Summer Nights In London, płyta DVD
Neil Young, Hot Summer Nights In London. Recorded at Shepherd's Bush, BBC Television Theatre, London, during the "Journey Through The Past Solo Tour", February 23,1971. Bonus: Neil Young & Crazy Horse, recorded at Hammersmith Odeon, London, March 31, 1976.
Gary Burton, Pat Metheny, Steve Swallow, Antonio Sanchez, Quartet Live, płyta CD
Czterej panowie spotkali się dwa razy (10 i 11 czerwca 2007 roku) w klubie "Yoshi", pograli sobie dla publiczności i nagrali płytę. Płyta kolorowa i jasna (nie tylko okładka).
28,08 zł
Andrzej Pilipiuk, Wampir z MO
MO, czyli Milicja Obywatelska. I każdy w PRL-u wiedział, że "obywatelska" to jedno wielkie, komunistyczne oszustwo. Takie to już słowo: "obywatelska". Niby, że coś tworzone jest przez obywateli dla obywateli. Tak obywatele mieli myśleć i czuć, ale ani tak nie myśleli, ani tak nie czuli, więc brali w skórę od "milicji". "Obywatelskiej". Nikt tak nie łoił obywateli, jak "milicja obywatelska". Takie to już ulubione słowo komunistów: "obywatelska".
Stanisław Zieliński, Kiełbie we łbie
"Kiełbie we łbie", czyli "masz pan małe rybki w głowie" (jak to brzmi w żydowskiej wersji filmowego Grunspana, wściekającego się na Moryca Welta), czyli wspominkowy groch z kapustą. Dzieciństwo, dwudziestolecie międzywojenne, kresy i Warszawa w sielankowych obrazach z przeszłości.
Koszyk
13,31 zł