Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
marklin 140 Years, Complete Program 1999 / 2000 E
Katalog wydany z okazji 140-lecia firmy. Wydanie jubileuszowe, a więc całkowicie niestandardowe. Książka wykracza swoim rozmiarem i zakresem poza tradycyjny katalog: prawie 1,5 kg wagi i 475 stron! Jest to wyjątkowa publikacja, godna wspaniałej rocznicy. Jubilat postarał się o zaprezentowanie nie tylko wszystkich swoich możliwości twórczych, ale również poszerzył wydawnictwo o niezliczoną liczbę porad, wskazówek oraz koncepcji konstrukcyjnych makiet i torowisk. Bezcenna kopalnia wiedzy. Rzecz niezbędna dla budujących kolejowy świat w miniaturze.
John Hedgecoe, Praktyczny kurs fotografii
Podtytuł: "Przewodnik autorstwa światowej sławy fotografa". Nawet jeśli robi się tylko 'selfiki' warto poznać zasady kompozycji, oświetlenia, itd. A jeśli robienie zdjęć telefonem przestanie wystarczać i pojawi się aparat fotograficzny, to niniejsza książka staje się niezbędnym podręcznikiem fotografa. A jeśli jeszcze rozbudzone tak zamiłowanie do fotografii przerodzi się w miłość prawdziwą, czyli aparat cyfrowy zastąpiony zostanie "normalnym" aparatem, to oferowana książka staje się wręcz konieczna - fotografia tradycyjna wymaga bowiem wiedzy i umiejętności prawdziwych. I pewnie dlatego zostanie zajęciem elitarnym. Prawdziwa sztuka jest wszak wiedzą, a prawdziwie wolna twórczość wyrasta z opanowanego rzemiosła i biegłości technicznej (jak widać w świecie obrazów również, nie tylko w świecie dźwięków).
Montgolfiera, model kartonowy
Model, który można skleić w jeden dzień. I (co bardzo ciekawe!) instrukcja montażu - po zaleceniu, jaką część należy dokleić na końcu - kończy się zdaniem: "I teraz balon może wzlecieć...".
Rene Wellek, Pojęcia i problemy nauki o literaturze
Jedno z klasycznych dzieł. Obowiązkowa, ponadczasowa lektura literaturoznawców w rzetelnym, w ponadczasowym wydaniu (w zasadzie odpornym na upływ czasu: twarda, płócienna okładka, jedynie papier stracił - przez prawie pół wieku - swą dziewiczą biel).
Radziecki duży okręt podwodny "K-21", skala 1:150, Mały Modelarz, kwiecień 1983
"K" - jak "krążownik". Okręty tej serii miały być właśnie takimi wyjątkowymi konstrukcjami: łączącymi dzielność nawodną (wielkość, uzbrojenie) z efektywnością podwodną. Wyszło jak z miczurinowską krzyżówką pomidora z kartoflem, kiedy to pomysł też był rewolucyjny, godny socjalistycznej, stalinowskiej genetyki, ale niestety, natura nie usłuchała rozkazów "ojca narodów" i zamiast połączenia krzaka pomidora z częścią podziemną kartofla skrzyżowana roślina pleniła się jako połączenie korzeni pomidora z łodygami kartofla. Tak też i było z tą morską hybrydą: okręt okazał się za mały na oceany i za duży na Bałtyk. Okręt legenda, bo w sowieckiej propagandzie uchodził za zwycięzcę pojedynku z "Tirpitzem" - ale to też była bujda. Model, jak na standardy ówczesnego Małego Modelarza, zaskakująco szczegółowy.
Heitor Villa-Lobos (kompozytor i dyrygent), Bachianas Brasileiras Nos. 8 e 9, płyta winylowa
Wyjątkowe nagranie: sam kompozytor dyryguje!
Bachianas Brasileiras numer 8 na orkiestrę oraz numer 9 na orkiestrę smyczkową. Bach, Brazylia i XX wiek - połączenie, które było sensacją, a teraz jest już klasyką, w mistrzowskim, autorskim wykonaniu.
Elisabeth Charles, Carmen Moreno - śpiew, Zespół Jazzowy Z. Wicharego, J. Walaska
Kolekcjonerska perełka, albo biały kruk (w zasadzie powinniśmy napisać "kruczek", bo to "czwórka") czarnego krążka. PRL-owski jazz z czasów pionierskich. Płyta nagrana najprawdopodobniej w 1957 roku. Dwie wokalistki Elisabeth Charles i Carmen Moreno oraz Zespół Jazzowy Z. Wicharego (strona A) i J. Walaska (strona B). W zespole Zygmunta Wicharego zaczynały swoją muzyczną karierę takie późniejsze gwiazdy polskiego jazzu jak Urszula Dudziak czy Zbigniew Namysłowski. Jazz w tamtym czasie był sprawą poważną, ideologiczną i państwową, a dla niektórych nawet sprawą - niestety! - życia i śmierci, jak dla Zygmunta Wicharego, tragicznie zmarłego - pobitego na śmierć...
Świat Komiksu Nr 25, listopad 2001
W numerze (oprócz artykułów bieżących i okolicznościowych): komiksy stworzone na konkurs ŚK i Tenbitu oraz "Alpha - Lista, cz. 2", "Jeż Jerzy", "Usagi Yojimbo - W mocy splątanego węzła; Opowieść Bonzy", "Dingodossier - Gdyby istniała fotografia...; Za mamusię, za tatusia", "Skorpion - Znamię szatana, cz. 3", "Mały Sprytek", "Porady Praktycznego Pana". "Fido i Mel - Rudy 102 i pół".
Leonard Cohen, Recent Songs, płyta winylowa
Płyta nagrana w 1979 roku, w dwa lata po szokującym (ówczesnych krytyków i słuchaczy) eksperymencie, jakim była płyta "Death of a Ladie's Man" nagrana z Phil'em Spector'em w 1977 roku. Na tej płycie Cohen wraca do muzyki akustycznej, ale zaprawionej jazzem i orientalnymi klimatami. Nagranie bardzo cenione. Płyta winylowa, pierwsze tłoczenie.
Koszyk
29,47 zł