Wyszukiwarka
Zaloguj się
James Oliver Curwood, Włóczęgi Północy
Matko, co tu można, albo co tu trzeba pisać? Niedźwiadek, szczeniak, zachwycająca przyroda, ludzie z charakterem (dobrzy i źli) i przygoda - przecież to każdy wie. A jeśli ktoś nie wie, to do dzieła! Tak łatwo się przekonać jaka jest różnica między literaturą, a "właśnie wydanym najnowszym bestsellerem bardzo znanej osoby".
11,76 zł
James Randi, Nostradamus bez maski.
Podtytuł: historia największej mistyfikacji świata. Światowej sławy magik, tropiciel i demaskator "iluzji" bierze na warsztat "przepowiednie" Nostradamusa oraz ich interpretacje. Pasjonujące. Prawda zawsze jest najciekawsza.
12,32 zł
James Woodall, Jorge Luis Borges
Jorge Luis Borges - życie i twórczość. Książka jest hołdem złożonym pisarzowi, który - będąc "jedną z najważniejszych postaci XX-wiecznej literatury" - nie napisał ani jednej powieści. Ale czy ornitolog musi umieć latać jak ptak?
28,00 zł
Jan Twardowski, Kilka myśli na Boże Narodzenie
Kilka myśli w stylu właściwym dla księdza-poety. Wiara sielankowa, emocjonalna, głównie dla tych, których nuży cierpliwe, rozumne i życiowo bolesne poznawanie prawd katechizmu katolickiego, a pociąga terapia sentymentalizmem religijnym.
Jan Baszkiewicz, Stefan Meller. Rewolucja francuska 1789-1794, Społeczeństwo obywatelskie
Szaleństwo nienawiści i krwi, królestwo socjopatów i psychopatów sterowanych resentymentem i zgodnie z nim nazwane "rewolucją", autorzy postrzegają jako "społeczeństwo obywatelskie". Czyli dyktatura i terror okazują się być najwyższą formą społeczeństwa obywatelskiego. Cenzura najwyższą formą wolności słowa, prześladowania religijne najwyższą formą wolności wyznania, więzienie bez sądu, masowe egzekucje i strzelanie z armat do demonstrantów najwyższą formą wolności obywatelskiej, korupcja i paraliż gospodarki przez funkcjonariuszy najwyższą formą wolnego rynku, kłamstwo, pomówienie i manipulacja najwyższą formą prawdomóności... Dokładnie wbrew tradycji, którą w wieku XX najlepiej zsyntetyzował Popper. Nie jest to zaskakujące, zważywszy, że dla profesorów marksistów najwyższym stopniem demokracji była "demokracja ludowa", czyli stalinowski czy sowiecki totalitaryzm. W królestwie dialektyki marksistowskiej i lewicowej pojęcia znaczą znaczą to, co akurat mają znaczyć ze względu na aktualną koniunkturę ideologiczno-polityczną. A w PRL-u panował wówczas "stan wojenny". Jeśli zatem najwyższą formą "demokracji ludowej", zwanej też "socjalistyczną", jest dyktatura generałów "ludowego wojska polskiego", czyli sowieckich aparatczyków, to nic dziwnego, że religijna wojna domowa i ludobójstwo nazwane "rewolucja francuską" postrzegane będzie jako "społeczeństwo obywatelskie".
23,20 zł
Jan Białostocki, Sztuka cenniejsza niż złoto
Wydanie drugie (a więc całość w jednym tomie) książki, która w PRL-u była obowiązkową pozycją każdej inteligenckiej biblioteki. "Opowieść o sztuce europejskiej naszej ery" (taki podtytuł) jest opowieścią historyka, który przyznaje "sztuce rolę nie tylko tego czynnika, który cieszy oko i porusza myśl, ale także, który swym pięknem i estetycznym ładem wychowuje i wszczepia poczucie odpowiedzialności za to, co stworzyły pokolenia, a co tak łatwo zniszczyć dziś może jeden moment." Minęło pół wieku i minęła taka wizja sztuki. Przynajmniej oficjalnie: agresywni i pozbawieni jakichkolwiek intelektualnych pretensji i kwalifikacji "artyści", mają tylko jedno hasło: zaszokować i zarobić. Odchody w puszce, filmowanie jedzenia banana, okaleczanie siebie i innych, itp. szaleństwa i idiotyzmy oto "twórczość" nachalnie lansowana i narzucana współcześnie. I najważniejsze: by było jak najwięcej seksu w jak najdziwniejszych konfiguracjach i układach, najlepiej na scenie, w teatrze. Architektura ustąpiła miejsca "dewelopingowi", a urbanistyka wciskaniu "plomb - inwestycji" na najmniejszy bodaj skwerek, bo musi powstać kolejna "plaza", "house" czy "mansion". Taką "sztukę" produkują władcy masowej wyobraźni i dysponenci kredytów. Chwała Bogu są normalni ludzie, dla których sztuka pozostaje wzniosłą dziedziną ludzkiego ducha, a artysta jest twórcą obdarzonym kunsztem, wrażliwością i odpowiedzialnością. Dla nich jest ta książka - zbiór najwspanialszych dokonań twórczych. Dla tych zaś, którzy - by zacytować Witkacego - "zbydlęceni po azjatycku" sprowadzili życie ludzkie do kilku najpospolitszych odruchów fizjologicznych dzieło Białostockiego może być oczyszczającą i pouczającą wyprawą w świat piękna, prawdy i dobra - wartości, które legły u podstaw europejskiej cywilizacji. Może, ale czy będzie?
41,12 zł
Jan Błoński, Marek Kędzierski - Samuel Beckett
Biografia, krytyczny portret artysty, kalendarium... taki kieszonkowy "bałagan" dla miłośników irlandzkiego protestanta tworzącego po francusku i po angielsku.
5,43 zł
Jan Błoński, Od Stasia do Witkacego
Pierwsza część, pierwszy tom, monografii Stanisława Ignacego Witkiewicza wraz z dosyć skrupulatnym "Kalendarium życia i twórczości Witkacego" sporządzonym przez Annę Micińską. Mimo zapowiedzi, że "Witkacy powieściopisarz" będzie tematem dopiero trzeciego tomu, w niniejszym tomie opisywanie przejścia "od Stasia do Witkacego" odbywa się na tle i na podstawie dokładnej analizy pierwszej powieści Witkacego. "622 upadki Bunga" stają się kluczem dla Jana Błońskiego do odkrywania tajemnic narodzin artysty - filozofa.
17,08 zł
Jan Błoński, Witkacy na zawsze
Błoński składa świadectwo uwielbienia, podziwu, fascynacji. Tego przecież Witkacy oczekiwał. Od wszystkich.
77,80 zł
Jan Brzechwa, Opowiadania drastyczne
Piewca PRL-owskiego, sowieckiego "ustroju sprawiedliwości społecznej" i król wyobraźni dziecięcej w królestwie literatury dla czytelników pełnoletnich. Siedem opowiadań jak siedem kul w Sarajewie...
8,80 zł
Jan Brzechwa, Sójka
Sójka wykastrowana. Wiersz oryginalny, wydany w 1939 roku, w tomie "Kaczka dziwaczka", został w powojennych edycjach pozbawiony wszystkich kresowych wędrówek Sójki. Autor - Jan Wiktor Brzechwa, "pierwotnie" Lesman, urodzony w podolskiej Żmerynce (!) - tak przerobił bajkę, by dzieci młotkowane edukacyjnie w socrealizmie nie miały bladego pojęcia, że wolne ptaki mogły latać po Polsce gdzie dusza zapragnie, a nie tylko w granicach sowieckiej republiki, nazwanej PRL-em. Sójka powojenna była tak świadoma klasowo i internacjonalistycznie, że przestała odwiedzać okupowane przez Związek Sowiecki polskie tereny za Bugiem, oczywiście omijając również krainę rodzinną poety. Co ciekawe: w powojennej skróconej wersji pozostał... Trzyniec, miejscowość leżąca w granicach Śląska Cieszyńskiego, która w 1938 roku powróciła - co prawda tylko na rok - do Polski. By zatem wiernie oddać pełny rozmach sójkowych peregrynacji zamieszczamy poniżej pierwotny, przedwojenny tekst wiersza (niestety, bez oryginalnych ilustracji Franciszki Themerson):
Jan Chryzostom Pasek, Pamiętniki
Pamiętniki Paska w pięknym wydaniu z 1963 roku, z ilustracjami Adama Marczyńskiego.
43,55 zł
Jan Chryzostom Pasek, Pamiętniki
Nowe, staranne i piękne wydanie. Ilustracje z wydania z 1850 roku.
39,47 zł
Jan Dobraczyński, W rozwalonym domu, pierwsze wydanie
Książka napisana w obozie jenieckim Bergen-Belsen, po upadku Powstania Warszawskiego, wydana tuż po powrocie do zrujnowanego miasta. Niezwykłe, bo spisane gorącym sercem świadectwo żołnierza - zapis uczuć, emocji, wrażeń, myśli tamtych tragicznych miesięcy. Świadectwo autentyczne poprzez czas zapisania i wydania.
Jan Flis. Szkolny słownik geograficzny
Wszystko, co uczeń o geografii wiedzieć powinien (książka co prawda powstała w czasach, kiedy celem nauki w szkole było zdobywanie wiedzy, a nie tylko umiejętności rozwiązywania testów, ale "Słownik" spełni swoje zadanie również w "szkolnictwie testowym"). Całość podzielona na działy, co znacznie ułatwia orientację oraz naukę. Kompendium wiedzy geograficznej. Zwieńczeniem Słownika jest skorowidz, dodatkowo usprawniający poszukiwania informacji. Oczywiście warunkiem sine qua non jest znajomość alfabetu, ale przecież zawsze znajdzie się ktoś w rodzinie lub wśród znajomych, kto skończył studia.
13,33 zł
Jan Grabowski, Hipologia dla wszystkich
Jan Grabowski - zakochany w koniach hodowca dzieli się swoim oczarowaniem i doświadczeniem.
22,98 zł
Jan Hoffman i Adam Rieger (redakcja), Dawne tańce i melodie na fortepian, Zeszyt 1, nuty
Nuty tańców skomponowanych przez Ch. Graupnera, J.-P. Rameau, W.A. Mozarta, G.F. Hendla, A. Corellego, J. Haydna, H. Purcella (oraz sześć tańców starofrancuskich) w łatwym układzie na fortepian.
9,56 zł
Jan Hoffman i Adam Rieger (redakcja), Dawne tańce i melodie na fortepian, Zeszyt 3, nuty
Trzeci zeszyt z serii, a w nim kompozytorzy: Jean-Baptiste Loeillet, Francois Couperin, Jean-Philippe Rameau, Domenico Zipoli, Giovanni Battista Pergolesi, Anonim z XVII w. i z XVIII w., Johann Heinrich Buttstedt, Johann Sebastian Bach, Carl Philippe Emanuel Bach, Johann Philipp Kirnberger, Joseph Haydn, Ludwig van Beethoven.
9,56 zł
Jan Józef Lipski, Dzienniki 1954 - 1957
Ocenzurowane przez rodzinę (i znajomych rodziny) zapiski Jana Józefa Lipskiego z lat pierwszej "odnowy", czyli z czasu powrotu tow. Wiesława do władzy. Stalinowcy, przeszli za kulisy: na placówki, na dyrektorskie stołki, niektórzy wyjechali korzystać z rozkoszy, jakie oferował "gnijący kapitalizm". Ale socjalizm pozostał, ma być tylko "odnowiony". Autor angażuje się całym sobą w tę walkę o "socjalizm z ludzką twarzą". A o co miał walczyć mason i socjalista? PRL-owski ustrój przeżywał co kilkanaście lat paroksyzmy, jedna banda aparatczyków odsuwała od koryta inną, wciągano w te awantury "społeczeństwo", po czym - gdy kurz opadł - "nowa ekipa przywódców partii i państwa" ogłaszała "odnowę" pod hasłem "socjalizm tak, wypaczenia nie", czyli uspokajano nastroje, "społeczeństwo" wracało do pracy i znowu budowano "ustrój sprawiedliwości społecznej - socjalizm". Autor bardzo się przejmował hasłem "socjalizm tak, wypaczenia nie". A jakim hasłem miał się kierować socjalista i mason? I pomyśleć, że byli ludzie - wcale nie mało - którzy twierdzili, że "wypaczenia tak, socjalizm nie". Ale to nie Lipski i jego środowisko. Dla zwykłego śmiertelnika książka raczej nudna: drobiazgowe notowanie kto się z kim spotkał, co powiedział, co kto odpowiedział, kto na kogo się obraził,... . Jak dyskusjami zmiękczyć państwo totalne. Lewicowa inteligencja "w walce o lepsze jutro". Oczywiście koniecznie socjalistyczne. Kisiel: "To, że jesteśmy w dupie to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać." Kisiel nie był socjalistą.
19,27 zł
Jan Józef Lipski, KOR
W dzisiejszych czasach, kiedy okazuje się, że wolność zawdzięczamy tym, którzy w komunizmie, za PRL-u, najbardziej z wolnością walczyli, a obrońcami demokracji są ci, którzy jedyny rodzaj demokracji, jaki uznawali i „wprowadzali” była „demokracja ludowa”, zwana też „socjalistyczną”, warto przypomnieć sobie i tych, którzy, przynajmniej oficjalnie, dążyli do zmiany/reformy "ustroju sprawiedliwości społecznej", a nawet tych, którzy - o zgrozo! - dążyli do obalenia PRL-owskiego komunizmu. Założycielami KOR-u byli (rozdział III): Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Ludwik Cohn, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ks. Jan Zieja, Wojciech Ziembiński. Za to byli prześladowani, bici, więzieni. Paradoks historii: prześladowali ich „towarzysze”, którzy teraz najgłośniej bronią „wolności zdobytej w 1989 roku”, opływający w dostatki, broniący swego dobrobytu celebryci „III Rzeczypospolitej” - godna jej resortowa elita i jej dzieci: agenci tajnych służb i wywiadu, działacze partyjni, kapusie, dziennikarze-donosiciele, … A wielu z tych, którzy zaczynali w KOR-ze, przeszło na druga stronę, wykorzystując swoja przeszłość jako „wieczny immunitet” – cóż, „tak się toczy ten światek”.
32,56 zł
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł