Wyszukiwarka
Zaloguj się
Angielski i francuski słownik obrazkowy
Autorzy - Jean-Claude Corbeil i Ariane Archambault proponują odnajdywanie znaczenia słów poprzez ich odszukiwanie według ilustracji, a także znajdowanie właściwych ilustracji słowa. Książka ma niebagatelny walor nie tylko lingwistyczny, ale również, a może głównie, ogólno-poznawczy. Dzięki 3000 szczegółowych ilustracji można poznać budowę rzeczy, organizmów, a nawet przebieg zjawisk czy procesów. Samo oglądanie książki, zwłaszcza przez ucznia, może prowadzić do zdobywania wielu wiadomości i informacji, których w żaden sposób nie dostarczają tradycyjne słowniki czy leksykony.
Barbara N. Łopieńska, Ewa Szymańska. Stare numery
Jedno z pism, które przez pięć lat okupacji sowieckiej po wojnie demolowało umysły młodych ludzi, a po 1956 roku "rozbłysło jak spadająca gwiazda na firmamencie wolności". Ten "firmament wolności" to był przełom 1956-1957 roku, kiedy twardzi stalinowcy musieli ustąpić koryta stalinowcom po przejściach. Przez rok "Po prostu" zapracowywało na legendę pierwszej jaskółki wolności prasy. A, że pierwsza jaskółka wiosny nie czyni, więc i "odwilż" ("październikowa odwilż" to nie bezsens przyrodniczo-klimatyczny, tylko tak propaganda nazwał dojście Gomułki do władzy) szybko się skończyła. Tzn. Gomułka wciąż był gensekiem, ale "mądrość etapu" nakazywała zrezygnowanie ze wszystkiego, co mogłoby dawać nawet lekką nadzieję na przynajmniej skrawek wolności myśli. W efekcie po roku czarowania swobodą "Po prostu" skończyło bujanie (w obłokach). Rok legendarnego "Po prostu", ów przełom lat 1956 - 1957, to rok jednak wciąż post-stalinowskiego i wciąż resortowo-partyjnego dziennikarstwa w walce o "socjalizm z ludzką twarzą". Jeszcze jeden z filarów mitu propagandy PRL-u, że Polacy w latach pięćdziesiątych nie byli przeciwko "socjalizmowi", tylko przeciwko "wypaczeniom", a "Po prostu" było pismem "młodej inteligencji" wierzącej w zwycięstwo "ustroju sprawiedliwości społecznej". Lata mijają i dawne propagandowe brednie zaczynają żyć własnym życiem jako sentymentalne wspomnienie.
Marek Kordos, O różnych geometriach
Jedna przestrzeń, to skąd różne geometrie? I dlaczego tyle, a w zasadzie ile? A na marginesie: czy suma kątów w trójkącie to zawsze 180 stopni?
12,32 zł
Piotr Metera, Zioła i przyprawy z własnego ogródka
Tytuł w zasadzie mówi wszystko - książka dla tych, którzy wolą mieć w ogródku to, po co inni muszą włóczyć się po łąkach, polach, lasach i ugorach. Jak zaplanować ogródek, jak przygotować podłoże, jak siać i sadzić, jak pielęgnować, jak chronić przed szkodnikami, jak rozmnażać, jak zbierać,... .Uwaga! Książka z 1986 roku, więc zgodna ze stanem prawnym (w zasadzie bezprawnym) gasnącego PRL-u. Według prawa obecnie obowiązującego uprawa niektórych "ziół" może być ryzykowna - jeśli mielibyśmy się przejmować "europejskimi uregulowaniami". Jakie to zioła? Cóż, niech to pozostanie intrygującą zagadką, a - po drugie - licho wie, co strzeli jutro do "najjaśniejszych głów europejskich". Może jutro przyjdzie kolej na "unormowanie dostępu" do zwykłej mięty? Może po opracowaniu normy na krzywiznę banana i zakazaniu zbierania kilku pospolitych chwastów przyjdzie pora na zakazanie wszystkiego co rośnie poza kontrolą "urzędników z Brukseli"? A zatem: do dzieła! Uprawiajmy co się da (i póki się da). Niech zakwitną "ziołami" ogródki, a nawet balkony, tarasy i parapety! Do dzieła - zioło wzywa!
12,10 zł
Koszyk
34,92 zł