Wyszukiwarka
Zaloguj się
Tomasz à Kempis, Naśladowanie Chrystusa
Po „Biblii” najbardziej rozpowszechniona książka świata chrześcijańskiego.
18,41 zł
Tomasz a Kempis, Naśladowanie Chrystusa
Można nic w życiu nie przeczytać i można jakoś żyć. Ale, jeśli "jakoś" nie wystarcza, to trzeba tę książkę przeczytać, a nawet więcej: trzeba ją czytać. Bo bez czytania, a nie tylko przeczytania, nie ma co marzyć o sensownym życiu.
13,64 zł
Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa
Wydanie pogłębione, z zaznaczonymi na marginesach odsyłaczami do Pisma Świętego.
11,44 zł
Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa
Choć jest to przekład nowoczesny i odbiega od doskonałego, przedwojennego przekładu Ks. Aleksandra Jełowickiego CR, to przecież przeczytanie tej jednej książki jest dobrem wyjątkowym i przyniesie ogrom korzyści duchowych i intelektualnych, korzyści, o jakich autorzy zdecydowanej większość książek obiecujących "rozwój duchowy" nawet nie mają co marzyć. Lektura tej jednej książki nigdy i dla nikogo nie będzie czasem straconym, jak to bywa - z reguły - z czasem poświęconym na lekturę literatury psychologicznej. Może dlatego, że celem tej książki nie jest schlebianie czytelnikowi i rozczulanie się nad jego "traumami", tylko postawienie go w prawdzie: wszak "tylko prawda was wyzwoli" (uwaga dla socjologów i filozofów: prawda istnieje obiektywnie, nie jest to chwilowy nakaz ideologiczny związany z "aktualnie obowiązującą mądrością etapu" i ogłoszony w codziennej gazecie; to w gazecie też jest na "p" - propaganda - ale ona z prawdą nie ma nic wspólnego).
Tomasz A. Bartyzel. "Luftwaffe" sojusznicy Niemiec, część II. Zawiera kalkomanie w skali 1:72
"Luftwaffe. Sojusznicy Niemiec" to szósty zeszyt z serii "Wojskowe godła i tablice rozpoznawcze". W zeszycie schematy malowań samolotów oraz rarytas: kalkomanie w skali 1:72. Samoloty asów lotnictwa słowackiego, fińskiego, chorwackiego, węgierskiego, włoskiego, ROA i bułgarskiego.
47,96 zł
Tomasz Bohun, Moskwa 1612. Okładka "czerwona"
Różne okładki (dlaczego?), ale treść ta sama. Moskwa 1612, czyli narodowe mity: polski, litewski i moskiewski - antypolski. Dla miłujących historię Rzeczypospolitej wspomnienie zdobycia Moskwy przez wojska polsko-litewskie buduje dumę z "jedynej armii, która zdobyła Moskwę", a jednocześnie stanowi pociechę i ukojenie ducha narodowego po porażkach i upokorzeniach wieków następnych. Z drugiej strony "wyparcie Lachów i Litwy" stało się jednym z fundamentów nacjonalizmu rosyjskiego i wiecznym usprawiedliwieniem dla zaborczych, mocarstwowych ambicji oraz dla agresywnej i zbrodniczej polityki moskiewskiej. Zdaje się, że po kres dziejów tak to będzie wyglądało. Książka dla miłośników historii, którzy mają mocne nerwy: obraz okropieństw wojny, ludzkiego okrucieństwa, bezmyślności, zdrad, głupoty, nienawiści przeraża, zmuszając wręcz do pytań o sens ludzkich dziejów i o ludzką niezdolność do tworzenia wspólnego dobra w pokoju.
22,50 zł
Tomasz Bohun, Moskwa 1612. Okładka "niebieska"
Różne okładki (dlaczego?), ale treść ta sama. Moskwa 1612, czyli narodowe mity: polski, litewski i moskiewski - antypolski. Dla miłujących historię Rzeczypospolitej wspomnienie zdobycia Moskwy przez wojska polsko-litewskie buduje dumę z "jedynej armii, która zdobyła Moskwę", a jednocześnie stanowi pociechę i ukojenie ducha narodowego po porażkach i upokorzeniach wieków następnych. Z drugiej strony "wyparcie Lachów i Litwy" stało się jednym z fundamentów nacjonalizmu rosyjskiego i wiecznym usprawiedliwieniem dla zaborczych, mocarstwowych ambicji oraz dla agresywnej i zbrodniczej polityki moskiewskiej. Zdaje się, że po kres dziejów tak to będzie wyglądało. Książka dla miłośników historii, którzy mają mocne nerwy: obraz okropieństw wojny, ludzkiego okrucieństwa, bezmyślności, zdrad, głupoty, nienawiści przeraża, zmuszając wręcz do pytań o sens ludzkich dziejów i o ludzką niezdolność do tworzenia wspólnego dobra w pokoju.
Tomasz Campanella, Miasto Słońca
Astrolog, mistrz "sztuki wróżenia z gwiazd" i jego wizja raju na ziemi. Cóż takiego jest w tych wszystkich utopijnych projektach, że konstruując system mający produkować tylko powszechne szczęście, rodzą upiorną morderczą tyranię. Hasło "równości" zmusza do niwelowania wszelkich różnic indywidualnych i uznania ich za zbrodnię, hasło "wolności" zmusza do upowszechniania nędzy. I bez względu na to, czy tak jest zapisane w gwiazdach, czy takie jest prawo dziejów, czy z jeszcze jakiegoś innego, absurdalnego powodu. Państwowa produkcja szczęścia zawsze ma różne absurdalne przesłanki, ale konsekwencje są takie same i bardzo realne: cierpienie, śmierć, zniszczenie. Może dlatego, że ludzie żyjący realnie - w świecie realnym - z dziwnym uporem nie chcą dorosnąć do ról wymyślonych przez wróżących z gwiazd albo z fusów historii. Niestety, ludzka, prawdziwa historia zdaje się być igraszką lunatyków. Ciekawe jak wątek Miasta Słońca przewija się w Syberiadzie Konczałowskiego: jak rojenia fantastów niwelują kulturę i tradycję. Lektura jako przestroga.
14,96 zł
Tomasz Dominik & Ludwik Stomma, Kredens prof. L. Stommy
Czyli kompendium wiedzy o winach francuskich (jak głosi podtytuł). Spisane przez zaangażowanego praktyka (jak głosi fama). Świadectwo wiedzy zdobywanej osobiście.
10,85 zł
Tomasz J. Kowalski, Samolot myśliwski Messerschmitt Bf 109 A-E, Typy Broni i Uzbrojenia 131
Zeszyt wydano w 1989 roku, w pięćdziesiąt lat po ataku Niemiec na Polskę. W 1939 roku samolot siał śmierć i zniszczenie, był symbolem bandyckiej napaści i germańskiej zbrodni. W pięćdziesiąt lat później budził już tylko ciekawość...
16,21 zł
Tomasz Mann, Doktor Faustus
Tym razem "żywot niemieckiego kompozytora Adriana Leverkuhna opowiedziany przez jego przyjaciela" w nowym wydaniu, w ekskluzywnej Bibliotece Klasyki.
28,88 zł
Tomasz Mann, Józef i jego bracia
Biblijną historię zajmującą kilka stron pisarz opowiada w trzech tomach!
12,34 zł
Tony Thorne, Słownik pojęć kultury postmodernistycznej
Tony Thorne zadedykował swój słownik "Rocznikowi '68". Symboliczne wskazanie na pochodzenie współczesnego śmietnika, jaki z rozpędu i zgodnie z "postmodernistycznym" nicowaniem pojęć nazywa się "kulturą". A przecież nie ma, bo nie może być, "kultury postmodernistycznej". Wszak istotą postmodernizmu jest właśnie jego antykulturowy, kontrkulturowy charakter. Oto jądro "postmodernizmu": wiedza i związana z nią prawda zastąpione ideologią i różnymi prymitywnymi wierzeniami, dobro zastąpione jawnie głoszonym i praktykowanym złem, piękno i harmonia świadomie gwałcone brzydotą i obrzydliwością, szacunek dla ludzkiego życia zastąpiony histerią ekologiczną wspartą zmuszaniem do aborcji, eutanazji i kultem dla eugeniki, półanalfabeci i półgłówki czczeni jak bogowie i przedstawiani jako geniusze. A wszystko w chaosie pojęć, gdzie celowo niszczy się znaczenia słów: dyktaturę zdeprawowanej mniejszości nazywa się demokracją, totalitarną wszechwładzę państwa i totalną kontrolę rodziny sprawowaną przez państwowe organy nazywa się wolnością, zniewolenie i przymus nazywa się krzewieniem tolerancji, agresywną cenzurę światopoglądową nazywa się dialogiem społecznym, bluźnierstwo nazywa się religią, atak na chrześcijaństwo i chrześcijan nazywa się tolerancją religijną, ludzkim działaniem nazywa się działanie powodowane instynktami i elementarnymi, fizjologicznymi podnietami i pobudkami, życie na kredyt nazywa się działaniem gospodarczym, gospodarkę sparaliżowaną setkami urzędniczych regulacji i "drukowanie" pieniędzy nazywa się wolnym rynkiem, itd, itd, itd. W miejsce sensownego trudu, systematycznej i celowej pracy i wypoczynku po trudzie wprowadza się "zabawę" pojmowaną jako nieustanną utratę świadomości w obłąkanym, fizycznym odurzeniu. Zebrane w jednym tomie "mody, kulty, fascynacje" (taki podtytuł) właśnie przez to, że zebrane razem porażają swoją gigantyczną głupotą. Aż trudno uwierzyć, że ludzie mówią, piszą, robią i wierzą w takie brednie. Bo najkrótszą definicją postmodernizmu będzie określenie go jako światopoglądu, który zbiera w sobie wszystkie zabobony (by użyć określenia O. Bocheńskiego), w jakie wierzył człowiek od zarania dziejów i na całym świecie. Zbiór wewnętrznie sprzeczny, w którym np. wiara w różne pogańskie gusła sąsiaduje z wiarą w "naukę". Oto świat duchowy współczesnego "człowieka prymitywnego" - zapoznany i odrzucony dorobek duchowy cywilizacji europejskiej. Po raz pierwszy w dziejach nieokrzesani i agresywni barbarzyńcy, groźni dla kultury i cywilizacji, nie przybyli z zewnątrz, " spoza gór i rzek". Zostali wyhodowani przez tę cywilizację: w "oświeconym" systemie edukacyjnym. W szkołach, w których z założenia jajo mądrzejsze jest od kury (jeden z fundamentalnych absurdów postmodernizmu: dorośli mają uczyć się od dzieci). Książka uzmysławia jeszcze jedną, przerażającą prawdę, choć może to uzmysłowienie nie jest zgodne z intencją autora: otóż logiczną konsekwencją "kultury postmodernistycznej" będzie rzeź prawdziwa. Po zabiciu ducha (czyli człowieczeństwa) przyjdzie kolej na ciała (czyli na ludzi). Armagedon ante portas. ©Antykwariat Domowy™
14,32 zł
Tore Zetterholm, Ilustrowany Przewodnik Literatura Świata
Idealny zbiór wiadomości dla salonowych omnibusów. Człowiek światowy, obywatel jeśli nie świata, to przynajmniej Europy, znajdzie w tej książce przede wszystkim moc ilustracji (wiadomo: zobaczyć, to nawet więcej niż wiedzieć) oraz wystarczającą dawkę opinii i ocen (zgrabnie zmieszanych z informacjami), by mógł błyszczeć w towarzystwie jako człowiek oczytany. Oczywiście, taki "człowiek kulturalny" nie musi czytać oryginałów (zresztą prawdę powiedziawszy dużo literackiej twórczości to tylko słoma i strata czasu), wystarczy, że przejrzy (w dosłownym sensie) niniejszy "Przewodnik", a może śmiało prezentować się salonowemu towarzystwu "wyciętemu z gazet" i "ulepionemu z telewizji" jako znawca literatury światowej, a nawet rodzimej (rzecz jasna z odpowiednim dystansem do polskiej zaściankowości). Ogólna zasada jest prosta: pisarze "nowocześni", "postępowi", "odważni", itp. są przedstawiani w samych superlatywach, natomiast pisarze, którzy traktują pisarstwo jako sztukę, więc starają się, by ich twórczość służyła pięknu, prawdzie i dobru są przedstawiani zawsze z uwagami krytycznymi. Można odnieść wrażenie, że nic tak nie dyskwalifikuje pisarza, jak "konserwatyzm", czyli właśnie zdrowe odróżnianie piękna, dobra i prawdy od głupoty, obrzydliwości, fałszu, brzydoty i dewiacji. Kwintesencja "salonowego wychowania" (Wiech): można prawie nic nie wiedzieć - wystarczy znać "postępowe" oceny. I temu służy ta książka: wbiciu do światowych głów "postępowych" ocen. "Tak hartuje się stal", czyli młotkowanie w imię postępu.
12,51 zł
Traditionals Folk Love Marchingsongs Spirituals, nuty
"Traditionals Folk Love Marchingsongs Spirituals", czyli klasyka muzyki popularnej, ludowej i religijnej z Wysp Brytyjskich i Stanów. Klasyka, to oczywiście Clementine, Down by the Riverside, Greensleeves, Oh,Susanna i 48 innych wiecznie żywych "przebojów z przeszłości".
Tradycyjna kuchnia w dworach i dworkach
Staropolskie przepisy kulinarne ze zbiorów Centralnej Biblioteki Rolniczej. By można było z nich korzystać wydawca zamieścił przeliczenie dawnych miar na obecne. Stąd wiemy, że np. funt to 0,4 kilograma, kwarta to 1 litr, pud to... O, nie. Tę i inne informacje zachowamy tylko dla nabywcy.
35,19 zł
Koszyk
49,31 zł