Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Hurricane, GPM Nr 17
Nie było komputerów, które mogłyby dać sobie radę z projektowaniem i drukiem modeli, co więcej! nie było... internetu! Były tylko "zwykłe" telefony ("analogowe", z tarczą, czasem z klawiszami, które często nie działały, tzn. były "głuche", nie było sygnału, albo źle łączyły) i była tylko "zwykła" poczta, więc do kontaktu z wydawcą, kiedy nie można było "się dodzwonić", pozostawały tylko zwykłe listy wysyłane bądź do siedziby wydawcy, bądź na skrytkę pocztową. Korespondencja krążyła tygodniami, dodzwonienie się gdzieś graniczyło z cudem, a drukarni było jak na lekarstwo, do tego papier był lichy... I w takich warunkach powstawały i były nie tylko kupowane (w bardzo nielicznych sklepach modelarskich), ale także - co najważniejsze! - sklejane modele, które sprawiały dużo uciechy modelarzom. I były to dobre modele, jak chociażby oferowany Hurricane, który nie tylko został bardzo starannie zaprojektowany i wykreślony (ręcznie!), dobrze wydrukowany, to jeszcze w ciekawy sposób pokonał ówczesne ograniczenia edytorskie przez wydrukowanie oznaczeń na oddzielnej wkładce. Ciekawy model i ciekawe - historyczne już - świadectwo polskiej zaradności i przedsiębiorczości.
Michael Mettler, Króliki miniaturowe
Króliki miniaturowe, czyli domowa, żywa maskotka, która wygląda tak, jakby była wyjęta żywcem z filmów Disney'a. Książka jest szczegółowym i przystępnym poradnikiem. Dzięki niej dziecko może hodować "żywego pluszaka", który tym góruje nad psem, że nie trzeba go wyprowadzać kilka razy dziennie (bez względu na pogodę, chęci i możliwości), a meble - mimo to - potrafi ogryzać tak samo, jak każdy szczeniak.
Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918-1989
Synteza siedemdziesięciolecia, wydana na dziewięćdziesięciolecie, a przygotowana na stulecie. Oczywiście powyższe wyliczenia nie interesują tych, którzy uważają, że Polska straciła niepodległość w 1939 roku, po którym to roku mamy do czynienia tylko z różnymi formami zniewolenia i okupacji. Pierwsi śpiewają (jeśli już, bo wielu nie śpiewa) "Ojczyznę wolną pobłogosław Panie", drudzy "... racz nam wrócić Panie". "Boże coś Polskę", czyli "polską pieśń patriotyczną" napisaną - na zamówienie wielkiego księcia Konstantego - jako hołd dla cara i króla Aleksandra I. Jaka historia takie i jej opowiadanie.
Sting, The Dream Of The Blue Turtles, includes CD-ROM Video track featuring "If You Love Somebody...", płyta CD
Sting, The Dream Of The Blue Turtles. Płyta CD z serii cyfrowych re-edycji nagrań Stinga. Oprócz utworów zamieszczonych na winylu do wydawnictwa dołączono plik z videoklipem "If You Love Somebody Set Them Free".
Como Suena 1 & 2, Ambitos 1 - 15, 6 kaset magnetofonowych
Lourdes Miquel, Neus Sans. Como Suena 1 & 2, Ambitos 1 - 15. 6 kaset magnetofonowych.
Andrzej Banach, O snach i nowej sztuce
Bogato ilustrowany esej Andrzeja Banacha "O snach i nowej sztuce" - bardzo osobista wycieczka indywidualisty, krytyka i pisarza w świat, który wszyscy dobrze znamy, a o którym tak mało wiemy. Ilustracje nie tylko z "nowej sztuki".
Boomerang, płyta CD
Klasyczny rock z 1971 roku. Programowy "powrót do korzeni", do bluesa i rock and roll'a - jako reakcja na zbytnie "rzeźbienie" rocka progresywnego. Czyste, mocne, męskie granie. Mark Stein (klawisze i śpiew), James Galluzi (bębny), Richard Rameriz (gitary) i Jo Casmir (bas i śpiew).
Najpiękniejsze arie - opera, muzyka religijna od1600 do 1800, 3 płyty CD
Dwieście lat operowych i kościelnych popisów wokalnych. Na pierwszej płycie muzyka włoska, na drugiej europejska (wydawca uznał, że twórczość włoska wymaga specjalnego wyróżnienia), a na trzeciej wykonawcy prowadzą słuchacza od baroku do stylu klasycznego (czyli od Telemanna do Beethovena). W sumie cztery godziny wirtuozerskich popisów "najdoskonalszego instrumentu dętego" w skali trzech oktaw.
Commodore 64. Trzy kartridże (cartridges). Instrukcje
Rzeczy niezbędne do szybszej, ciekawszej i bardziej efektywnej pracy na Commodore. Trzy kartridże ("cartridges"): Action Plus V.6.0, X i Melody Maker. Są to moduły z programami, które znacznie zwiększają możliwości komputera. Na oferowanych kartridżach program muzyczny oraz różne programy przyspieszające działanie C-64, magnetofonu, stacji dysków, monitora, itd.
Ks. Jan Twardowski, Nie bój się chodzenia po morzu, CD audio
Ksiądz, który nie chciał nikogo nawracać - taki subtelny. Pewnie, niech sobie każdy wędruje swoją szeroką wygodną drogą. Gdyby napisać, ostrzec, przypomnieć dokąd ta droga prowadzi może nikt nie chciałby czytać? A czy poeta może nie mieć czytelników? Zresztą po co psuć humor zmęczonym życiem czytelnikom (w tym wypadku: słuchaczom)? Po co wpychać ich na wąską ścieżkę? Najważniejsze, by było miło, ostatecznie wszystko trwa tak krótko...
Koszyk
29,47 zł