Wyszukiwarka
Zaloguj się
Thomas Merton, Rozmowy z milczeniem. Modlitwy i rysunki.
W podtytule zawiera się treść cała: Thomas Merton zwraca się do Boga - modli się, a swoje osobiste modlitwy ozdabia własnymi grafikami. Jest to zbiór kilkudziesięciu krótkich cytatów, zaczerpniętych z 20 książek napisanych przez Mertona.
27,80 zł
Thomas Merton. Kierownictwo duchowe i medytacja
Książeczka mała, ale może mieć duże konsekwencje. Autor - o czym uprzedza uczciwie we 'Wstępie' - postanawia bowiem być w swoich rozważaniach "bezpośrednim" i okazać "niechęć do konwencjonalnych i sztywnych systemów". Chrześcijanin natomiast powinien, w proponowanej przez Mertona pracy duchowej, "'być sobą' w najlepszym znaczeniu tego wyrażenia". Ciekawe, jak autor uczy godzić taką postawę z nakazem Pana Naszego Jezusa Chrystusa "kto chce pójść za Mną niech się zaprze samego siebie"?
32,75 zł
Victor Loupan, Alain Noel, Śledztwo w sprawie śmierci Jezusa
Jeszcze jedna książka z serii publikacji mających przemieniać katolicyzm w jakąś wersję protestantyzmu. Już nawet tytuł jest kłamstwem. Autorzy bowiem nie przeprowadzają żadnego śledztwa, dowodzą jedynie z góry założonej tezy. Realizacją ideologiczne zadanie - zgodnie z nakazami posoborowej sekty ekumenicznej. Jednym z dogmatów tej sekty jest uwielbienie dla "starszych braci w wierze" (bo są oni samym dobrem doskonałym i wszystko co zrobili, robią, albo zrobią wymaga zdecydowanej adoracji). Taki jest obowiązek "młodszych braci w wierze", którzy nie tylko muszą adorować "tych starszych", ale muszą również przepraszać (tu już wszystkich, nie tylko "tych starszych") za wszystko zło na ziemi od zarania świata. Jednym słowem - co bez ogródek autorzy piszą już we wstępie, ujawniając założony cel dowodowy swojej pracy - Jezusa nie zabili żydzi (czy Żydzi). Dowody zdaniem "niezależnych badaczy" są dwa: po pierwsze tak każe na całą sprawę patrzeć Sobór Soborów, tj. Św. Sobór Drugi Watykański, a po drugie nie zrobili tego również dlatego, że... "Jezus był Żydem". Uniesieni tym odkryciem autorzy, gorliwi i oddani pracownicy frontu ideologicznego, pionu historycznego, dowodzą, że Jezusa zabili wszyscy pozostali (tak dosłownie piszą!), wbrew "starszym braciom w wierze". Inteligentny czytelnik, który chwyta w lot nakazy "mądrości etapu", szybko dojdzie zatem do wniosku, że oprawcami są Rzymianie, a skoro Rzym, to "papiści". Jednym słowem wyznawcy rzymskiego katolicyzmu powinni wreszcie uderzyć się w piersi i posypawszy głowy popiołem przeprosić (jak należy uniżenie przepraszać wszystkich za wszystko nauczał mistrz przeprosin - Papież Polak) za to, że zabili Jezusa i, że próbowali tą zbrodnią obarczyć nieskalanych zawsze i wszędzie "starszych braci w wierze". Takie koszałki opałki - jeszcze jeden przygnębiający dowód na to, jak bardzo nauka, a szczególnie "nauki społeczne", uzależnione są od poleceń ideologicznych i od "źródeł finansowania". A swoją drogą, czy nie prościej byłoby, gdyby posoborowi sekciarze ekumeniczni po prostu poprzechodzili sobie na judaizm czy islam? Mogliby wtedy celebrować - ku swej uciesze i uciesze koalicjantów ideologicznych - nie tylko "tydzień islamu", czy "tydzień judaizmu", ale przecież cały "rok judaizmu", czy "rok islamu". Ciekawe, czy wówczas obchodziliby "tydzień katolicyzmu"? "Sadzę, że wątpię" (by zacytować Wiecha).
Koszyk