Menu
- COMMODORE 64
- Książki
- Literatura zagraniczna
- Audiobooki
- Literatura polska
- Varsaviana
- Filozofia, socjologia, psychologia, religia...
- Kryminał, sensacja, groza,...
- Obcojęzyczne
- Podręczniki i pomoce naukowe
- Świat i przyroda
- Słowniki i encyklopedie
- Sztuka
- Outlet intelektualisty
- Biznes
- Historia
- Militaria
- Literatura dziecięca i młodzieżowa
- Rozkosze ciała
- Komiksy
- Pocztówki, plakaty
- Płyty winylowe i CD
- Kasety magnetofonowe
- Muzyka DVD
- Filmy
- VHS
- Audio Hi Fi
- Modele, modelarstwo i zabawki
- Elektronika sentymentalna
- Różne sprzęty i zegary
- Grafiki, obrazy, rysunki, numizmaty
- Ręczne hafty i zabawki naturalne
- Zamówienia Specjalne
Nowości
Promocje
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Julian Przyboś, Narzędzie ze światła
0
Opis
Julian Przyboś, Narzędzie ze światła.
Trzeci z wydanych w latach pięćdziesiątych XX wieku tomików poezji "wiecznego nowatora", "awangardzisty" z powołania i przekonania. Poeta wprost wzorcowy do zadań typu: "co poeta miał na myśli".
PIW, Warszawa 1958, wydanie I. Stron 172. Okładka miękka. Stan doskonały (jedynie biel stronic i okładki odeszła w przeszłość zastąpiona zażółceniem i zbrązowieniem, ulubionymi tonami czasu przeciekającego przez kartki...).
Produkty powiązane
Adam Mickiewicz, Wybór poezyj, Tom I i II
W zbiorze: Wiersze filomackie, Ballady i romanse, Wiersze różne, Wiersze z lat 1822 - 1824, Wiersze sztambuchowe, Poezje z okresu rosyjskiego, Sonety, Sonety krymskie, Sonety nie ogłoszone przez poetę, Poezje okresu rzymsko-drezdeńskiego.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz
Pan Tadeusz, czyli... no, oczywiście! Czyli ostatni zajazd na Litwie historia szlachecka z r. 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem. Papier kredowy, ciekawe ilustracje.
128 bardzo ładnych wierszy wybrał Leszek Kołakowski
128 bardzo ładnych wierszy, które wybrał Leszek Kołakowski, stworzonych - jak głosi podtytuł - przez sześćdziesięcioro ośmioro poetek i poetów polskich.
Czesław Miłosz, Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada
Historyczne wydanie z 1980 roku, zaraz po przyznaniu autorowi nagrody Nobla. Pierwsza w PRL książka poety po latach zakazu cenzorskiego.
Boy, Słówka
To jeszcze jedno wydanie beztroskiej i filuternej poezji z czasów Polski zaginionej i zatartej w otchłani dziejów. Autor - co za ironia! - tak zauroczony sowieckim rajem otrzymał to, co mógł z tego raju otrzymać - nicość. Zostały tylko słówka, bo słowa uwięzły w gardle... zresztą co znaczą słowa wobec bezmiaru sowieckiej zbrodni i sprowadzonego przez nią cierpienia na całe narody?
Czesław Miłosz, Poezje wybrane, Biblioteka Narodowa
Wiersze wybrane w solennym, krytycznym opracowaniu - jak na książkę wydaną w Bibliotece Narodowej przystało.
Cyprian Norwid, wiersze wybrane, płyta winylowa
Wiersze wybrane i zaadaptowane przez Juliusza W. Gomulickiego recytują Tadeusz Łomnicki i Zbigniew Zapasiewicz.
Czesław Miłosz, Historia literatury polskiej
Napisana oryginalnie po angielsku i adresowana do amerykańskich studentów osobista historia literatury polskiej, ale tylko do II wojny światowej.
Czesław Miłosz, Mowa wiązana
Poezja prawie pięćdziesięciu poetów z całego świata spolszczona przez Czesława Miłosza. Czesław Miłosz tłumaczył z francuskiego, z angielskiego, z hiszpańskiego, z jidysz i z litewskiego. Świadectwo jego pracy translatorskiej od 1930 do 1983 roku.
Bronisława Ostrowska, seria miniatur Poeci Polscy
Kolejna perełka z Biblioteki Miniatur - tym razem Bronisława Ostrowska, chyba już całkowicie zapomniana, młodopolska poetka, pisarka i tłumaczka. Malarka nastroju i sentymentalnej refleksji.
Edward Mieżełajtis, Poezje wybrane
Edward Mieżełajtis, Poezje wybrane. Kolejny tomik z serii Biblioteka Poetów. Mamy w Antykwariacie Kurka i Mastersa wydanych w tej serii i w zasadzie wszystko, co można powiedzieć o tej inicjatywie Związku Młodzieży Wiejskiej powiedzieliśmy już przy przedstawieniu tych poetów.
Edward Szymański, seria miniatur Poeci Polscy
Edward Szymański, lewicowy, przedwojenny polski poeta, zamordowany przez Niemców w niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu w 1943 roku.
Jalu Kurek, Poezje wybrane
Jalu Kurek, Poezje wybrane. Wybrał autor osobiście, osobiście poprzedził wstępem (oczywiście przedtem osobiście poetyzował), ale wydał wydawca państwowy. Biblioteka Poetów Klubu Poetyckiego Związku Młodzieży Wiejskiej. Tomik Mastersa, wydany w tej samej serii, a który wstawiliśmy wcześniej do Antykwariatu, wydał już Związek Socjalistycznej Młodzieży Wiejskiej. To nie znaczy, że ZMW nie był socjalistyczny, albo, że ZSMW był bardziej socjalistyczny, bo w PRL-u w ogóle wszystko miało pomylone znaczenia i wszystko albo nic nie znaczyło, albo znaczyło co innego niż znaczyło normalnie, albo znaczyło diabli wiedzą co. Bo kto by pomyślał, że Jalu Kurek był poetą PRL-owskich hipisów?
Jan Sztaudynger, Piórka
Jan Sztaudynger, Piórka. Pierwsze wydanie (1954 rok), Maja Berezowska i dodatek: wycinek z "Przekroju" z lat pięćdziesiątych z kilkoma fraszkami - czego chcieć więcej?
Jan Sztaudynger, Bajki
Bajki Jana Sztaudyngera, a więc same rymy. Na przykład: mało - ciało, chyba - ryba, młody - do wody, morze - może, itd. Ten ostatni rym chyba najczęściej. Ciekawy byłby temat pracy: "Spis rymów u poetów". Mógłby być alfabetyczny, albo rzeczowy, z wyliczonymi statystykami - na przykład częstość występowania u twórcy, a nawet można by sprawdzić jakie rymy są, by tak rzec, "własnością wspólną poetów".
Jan Szczawiej, Antologia polskiej poezji podziemnej 1939-1945
I co tu można powiedzieć? Umykający słowom koszmar wojny i okupacji niemieckiej i sowieckiej, który próbują opisać poeci. Zda się sprzeczność fundamentalna: ludobójstwo i poezja. I jakby było mało tej rozpaczy jeszcze i kłamstwo i propaganda jednego z okupantów: bo "Antologia" została wydana w 1957 roku, skompilowana została zatem wobec ówczesnych okowów ideologicznych i propagandowych (wydawcą był ZBOWiD, sowiecka organizacja stworzona przez NKWD i bezpiekę, a książka była częścią "Biblioteki ruchu oporu" - bo według nakazu propagandowego nie było Państwa Podziemnego i jego Armii, tylko jakiś "ruch oporu"). Nie ma więc mowy o "czerwonej zarazie" i nie znajdzie w niej czytelnik literackiego obrazu sowieckiego bestialstwa i ludobójstwa, walki Państwa Podziemnego o ratowanie Rzeczypospolitej, nie znajdzie żołnierzy Powstania Warszawskiego, żołnierzy Kresów, poezji powstałej na opuszczeniu, na emigracji... "Jeszcze jedna cegła w murze..."
Janusz Szpotański, Towarzysz Szmaciak
"Towarzysz Szmaciak", chyba najważniejsze dzieło pisarza, nosi proroczy podtytuł: "Wszystko dobre, co się dobrze kończy". I rzeczywiście, towarzysz Szmaciak i jego kamaryla mają się doskonale. PZPR-owska "elyta" uwłaszczona na majątku narodowym, napasiona zagrabionymi miliardami z FOZZ i z "prywatyzacji", przepłacona moskiewskim złotem, wymodelowana według "najlepszych europejskich wzorów" celebryci się, puszy i nadyma, stroszy piórka, mądrzy i poucza, tokuje i gdacze, a ich dzieci wystrugane z telewizyjnych reklam, odziedziczywszy po rodzicach pustkę i ciemność, dostają małpiego rozumu od nadmiaru "śniegu" i innych niezbędników celebryckich, o czym z ekscytacją donoszą "media", transmitując wjazd córeczki-zombi "mercem" do przejścia podziemnego, jazdę pod prąd i na bani redaktora-zaprawki oraz inne subtelne rozrywki i rozkosze "awangardy postępu". Tak im się dobrze skończyło. Towarzysz Szmaciak, który plótł androny o "wyższości socjalizmu nad kapitalizmem" jest teraz prezesem banku, albo jakiejś spółki akcyjnej, towarzyszka prokurator Szmaciakowa, która niszczyła ludzi w imię "socjalistycznej sprawiedliwości" grzmi teraz o wyższości "specjalnej kasty" nad zwykłymi ludźmi i broni "praworządności" (i ubeckich emerytur), redaktor Szmaciakiewicz, który nie cofał się przed wydrukowaniem żadnego kłamstwa i tworzył peany na cześć "Związku Radzieckiego" broni teraz "konstytucji" podpisanej przez prezydenta-byłego kolegę partyjnego, towarzysza Kwachciaka, towarzysz reżyser... itd, itd, itd.... Tak im się dobrze skończyło... I wciąż kończy. Co gorsza: końca tego kończenia nie widać, a "Szpota", niestety, już nie ma.
Juliusz Słowacki, Dzieła wybrane, tomy I - VI
Dzieła wybrane pod redakcją Juliana Krzyżanowskiego ozdobą każdej polskiej biblioteki... Tak, kiedyś dzieła wieszczów trzeba było mieć pod strzechą. Bo wieszcz to nie jest zwykły poeta, to świadek ducha prawdy. Niemal każda strona Dzieł wybranych okazuje ten natchniony dar Słowackiego. Nawet tytuły mają walor wieszczy. Oto przykład pierwszy z brzegu: tom I, w którym powieść tycząca zdrady narodowej i związanej z tym hańby nosi tytuł... "Jan Bielecki". Och, gdybyż tylko więcej czasu poświęcano wieszczom niż telewizji, iluż złych wyborów oszczędzono by naszej Ojczyźnie! Oto doskonała zachęta do lektury Słowackiego - jego praktyczna wartość i doniosłość dla doraźnej współczesności.
Józef Czechowicz. Seria miniatur Poeci Polscy
Józef Czechowicz może być chyba wspominany przy okazji przywoływania poetów - wieszczów. Wszak poetycko przeczuł i przepowiedział przyszłość, może nie w jej wymiarze narodowym, ale przecież w jej najbardziej tragicznym sensie, bo w poetyckim przepowiedzeniu śmierci własnej.
Józef Czechowicz, Wiersze wybrane
Wiersze wybrane z tomów: "Kamień", "Dzień jak codzień", "Ballada z tamtej strony", "Stare kamienie", "W błyskawicy", "Nic więcej", "Nuta człowiecza", a także wiersze nie publikowane oraz fragmenty brulionów. W tomie również wiersze dla dzieci oraz przekłady poetyckie (M. Lermontow, I. Annieński, A. Błok, F. Sołłogub, S. Jesienin, B. Pasternak, T. Szewczenko, P. Tyczyna, M. Bażan, V. Nezval, J. B. Capek, J. Bednar, A. Horejsi, F. Halas, J. Seifert, J. Joyce, W. Black, W. Whitman, C. Sandburg, J. A. Rimbaud, E. Verhaeren, G. Apollinaire).
Konstanty Ildefons Gałczyński, Zielona Gęś
Wszystko jest absurdalnie siebie warte: dzieło Mistrza Konstantego, nakład - 50.000(!), cena roku wydania - 430 zł i cena obecna...
Maciej Słomczyński, Limeryki plugawe
"Pewien marynarz z Coquetten
Miał dupę z wytatuowanym bukietem
Barw zestaw olśniewał,
Rysunek zdumiewał,
Lecz zapach niestety był nie ten."
Chyba najłagodniejszy z utworów (str.56), których język zdumiewa, rym czasem olśniewa, lecz temat niestety jest jeden.
Krzysztof Kamil Baczyński, Utwory wybrane
Poezja. Czysta poezja. W eleganckim wydaniu.
Konstanty Ildefons Gałczyński, Wybór poezji
Oprócz wierszy wybranych Zielona Gęś i Listy z fiołkiem w krytycznym opracowaniu Biblioteki Narodowej (V wydanie uzupełnione).
Konstanty Ildefons Gałczyński, Dzieła wybrane, tomy I, II, III
Piękne i staranne wydanie na nowo wybranych (część po raz pierwszy publikowana) dzieł Gałczyńskiego w 3 tomach. Przygotowane z okazji pięćdziesiątej rocznicy śmierci poety. Tom I zawiera poezje, tom II - próby teatralne, a tom III prozę.
Konstanty Ildefons Gałczyński, Pochwalone Niech Będą Patki, płyta winylowa
Fragmenty poematu "Niobe" recytuje sam Poeta. Pozostałe wiersze w interpretacji Zbigniewa Zapasiewicza, Krzysztofa Kolbergera, Piotra Fronczewskiego oraz Zofii Kucówny.
Lucjan Szenwald. Seria miniatur Poeci Polscy
Zbiór utworów rymowanych towarzysza Szenwalda Lucjana został wydany w serii miniatur "Poeci Polscy". A gdzie miał być wydany członek partii bolszewickiej i żołnierz Armii Czerwonej? Gdzie miał być wydrukowany wiersz "Czerwona Armia", zaczynający się wiernopoddańczym aktem strzelistym: "Wyzwolicielko ludów! o, lawino chwały (...)" (nie cytujemy całości, ale przecież każdy szczery komunista zna ten wiersz na pamięć, a jak nie zna, to służymy, kilka złotych i można cieszyć się tym i innymi rymami do woli). Tak, seria "Poeci Polscy" to doskonałe miejsce na druk rymującego komunisty, zwłaszcza, że książka ukazała się w 1970 roku - w roku, w którym komuniści (sprowadzeni do Polski właśnie przez ową uwielbioną Armię Czerwoną) strzelali do idących do pracy bezbronnych robotników. Szenwald Lucjan zginął (?) w 1944 roku - literatura poniosła wielką stratę: przecież mógł dostać Nobla, jak piewczyni "malinowych" uroków "stalinowskich ust" Szymborska Wisława. No szkoda, słusznie przyznanych Nobli nigdy dosyć przecież.
Kornel Ujejski. Seria miniatur Poeci Polscy
Kornel Ujejski - ostatni romantyk. Kto z państwa pamięta "Z dymem pożarów"? Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej...
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska, Poezje. Tom I i II
Julian Przyboś: "pierwsza kochająca kobieta w liryce polskiej".
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska, Etiudy wiosenne
Wiersze z lat 1911 - 1912. Za 2 lata wybuchnie "wielka wojna", która na cztery lata wybije ludziom z głowy poezję. A może na zawsze?
Muza łacińska. Antologia poezji wczesnochrześcijańskiej i średniowiecznej. Biblioteka Narodowa
Rarytet! Co tu więcej pisać. Same perły (i perełki). Połączone dwa światy: świat poezji i świat ducha. Poezja z Europy i z Polski. Duch z Nieba. Duch wieje kędy chce.
Mikołaj Rej, Figliki
Figliki, czyli uciecha po staropolsku. Piękne wydanie, jubileuszowe, z okazji czterechsetnej rocznicy śmierci Mikołaja Reja. Każdy Niemiec, dzięki temu, może się nawet dzisiaj dowodnie przekonać czym różnił się język polski od języka ptactwa domowego - od gęsiego syczenia i gęgania. I, z kolei, aby współczesny polski czytelnik mógł zrozumieć rejowskie facecje, poezji towarzyszą bogate przypisy, nota edytorska i wstęp.
Paweł Mossakowski, Tu jest tak pięknie
Debiut. Poezja, która rodziła się, gdy PRL umierał. "A wszystkim się zdawało, że PRL szlag trafi, lecz jakoś się udało". PRL jako ubecki i/lub wsi'owy układ biznesowo-towarzyski przepoczwarzył się i okrzepł (P. Mossakowski tej "transformacji" poświęcił kilka słuchowisk). PRL przeżył. Czy poezja jest równie żywotna?
Maryla Wolska. Seria miniatur Poeci Polscy
Maryla Wolska urodziła się, wychowała i wyrosła wśród takich ludzi i w takich czasach, że jej przeznaczeniem musiała być sztuka. Pierwsze wydanie jej wierszy od 1929 roku.
Remigiusz Kwiatkowski, Parasol noś i przy pogodzie
Podtytuł: "Zbiór aforyzmów, przysłów i sentencji ludów Wschodu". Zawiera aforyzmy chińskie, japoński, hinduskie, arabskie i perskie. Pierwszy raz wydany w 1920 roku. Prezentowane wydanie jest pierwszym powojennym, z 1957 roku. Autora prześladowała carska Rosja i sowiecki okupant. Prześladowania zaborcy, czyli rosyjskie, doprowadziły do studiów nad kulturami wschodu, których to studiów owocem była między innymi niniejsza książeczka. Tak było w zaborze rosyjskim - za caratu. Natomiast w PRL-u dręczenie i tortury "władzy ludowej", czyli sowieckich, komunistycznych zwyrodnialców, niemal doprowadziły Kwiatkowskiego do śmierci...
Zbiór aforyzmów, wydany u zarania niepodległości, wprowadził do mowy potocznej wiele popularnych powiedzeń, np. "kobiety nie bij nawet kwiatkiem", "jeśli chcesz mieć jajecznicę musisz potłuc jaja", czy tytułowe "parasol noś i przy pogodzie". Odnalezieni pozostałych "myśli potocznych" pozostawimy czytelnikom zbioru. Nas zastanowiło, jak dużo starożytnych, wschodnich "wierszowanych mądrości" (od Japonii po Persję) przestrzega przed nieszczęściami, jakich źródłem może być kobieta. Mądrość starożytnego wschodu: czy roztropne jest jej ignorowanie?
Słowa kobiety – wachlarz dziurawy
(tak stare brzmią przypowieści),
płyną strumieniem jak potok lawy,
lecz w gruncie rzeczy – wachlarz dziurawy
Dużo w nich szumu, zgiełku i wrzawy,
a próżno szukałbyś treści:
słowa kobiety – wachlarz dziurawy
(tak stare brzmią przypowieści).
Tadeusz Borowski, Wspomnienia, wiersze, opowiadania
Piekło na ziemi. I jego twórcy, czciciele i kapłani, o których mówi tytuł niemieckiego serialu: "nasze matki, nasi ojcowie". Tak, to wasze matki i wasi ojcowie. Wykształceni klasycznie, doskonale wyszkoleni i wyćwiczeni. Sprawni, dumni i źli. Niemcy. "Co u pana (pani) słychać?"
Średniowieczna poezja łacińska w Polsce
Polska literatura, choć pisana po łacinie. Utwory duże i poważne oraz całkiem krotochwilne. Rozprawy naukowe, historyczne i teologiczne oraz zwykłe poradniki. W przekładach osób wielu. Rarytas. Oto np. "Wiersz o nacjach" z XV wieku:
"Polski most, mnich morawski,
Rycerz z południa, bawarska mniszka,
Czeska wiara, włoska pobożność,
Pruskie hołdy, rady Rusinów,
Niemieckie posty - wszystko nic nie warte."
Tadeusz Borowski. Seria miniatur Poeci Polscy
Beta ze "Zniewolonego umysłu": Tadeusz Borowski. Życie jego i jego rodziny to - jak sam napisał - życie w piekle. Najpierw sowieckim, potem niemieckim. A kiedy przyszła świadomość, że sam, po wojnie, przyczynił się do tworzenia szatańskiego królestwa przyszła wraz z tą świadomością śmierć. Przeżyć zniewolenie - przeżyć sowieckie deportacje, przeżyć niemiecki Auschwitz, po to, by w czasie "wolności" znaleźć śmierć gwałtowną (samobójstwo to, czy zabójstwo - nikt nie wie na pewno).
Tadeusz Różewicz, Szara strefa
Słynny tomik poezji z 2002 roku. Częścią drugą jest Appendix, wyjątkowa "rozmowa na wiersze" ze Staffem.
Tadeusz Żeleński Boy, Słówka, Biblioteka Narodowa
Tyle było tych wydań. Tym razem w krytycznym i solennym opracowaniu BN - przynajmniej wiadomo, do kogo i czego odnosił się autor. Czas ucieka i bez tych wyjaśnień wiele wierszy stało się już nieczytelnych.
Tadeusz Peiper. Tędy. Nowe usta. O wszystkim i jeszcze o czymś.
Awangarda, którą prawie w całości zdmuchnęła wojna. Mimo wysiłków niemiecko-sowieckich trochę jednak ocalało: Miasto, Masa, Maszyna. Zwrotnica, zostały rękopisy (przynajmniej te, które nie spłonęły, bo rękopisy jednak płoną i to płoną szybko oraz nieodwołalnie, wbrew szatańskim oszustwom, że niby nie) oraz, drukowane w latach 1918-1939, artykuły, eseje, wywiady.
Tadeusz Miciński. Seria miniatur Poeci Polscy
Wiersze Tadeusza Micińskiego w wydaniu bardzo kieszonkowym (książeczka mniejsza i cieńsza od telefonu - pióro na zdjęciach dla uzmysłowienia skali, nie na sprzedaż), ale bardzo pojemnym. Książeczka zawiera bowiem - prócz wierszy z "Nietoty" i wierszy rozproszonych - wiersze z cyklów: "Strąceni z niebiosów", "Noce polarne", "Już świt", "In loco tormentorum", "Wpośród raju", "Zatoka tęcz", "Białe róże krwi". Razem 76 utworów. Pamięć telefonu mogłaby oczywiście pomieścić bez porównania więcej, ale czy więcej znaczy przyjemniej? Bo czy smartfon może konkurować z tym starannie wydrukowanym drobiazgiem, a "koszulka" telefonu z uroczym etui książeczki?
Wiesława Szymborska, Chwila
Z wiersza "Spis":
"Dlaczego rzeczy złe
brałam za dobre
i czego mi potrzeba,
żeby się więcej nie mylić?"
No właśnie...
Władysław Broniewski. Seria miniatur Poeci Polscy
Władysław Broniewski, wychowany przez matkę i babkę, które alkoholem zatrzymywały go w domu przed lampartowaniem się z kolegami, socjalista-komunista nie ukrywający szlacheckiego pochodzenia, żołnierz wojny z 1920 roku, który przed wybuchem II wojny napisał poetyckie wezwanie do walki "Bagnet na broń", po jej wybuchu tragiczny wiersz "Żołnierz polski", a w PRL-u hymn pochwalny na cześć Stalina, ojciec, który przeżywa tragiczną śmierć ukochanej córki uwikłanej w romanse z pogardzanymi przezeń kolegami - literatami... Filozoficzna "dialektyczna jedność przeciwieństw"? Niby nic dziwnego, wszak PRL był z ducha marksistowski. A jednak w życiu taka konstrukcja intelektualna oznacza zawsze całkiem realne i dramatyczne balansowanie na granicy tragedii. Utrzymanie równowagi niemal niemożliwe, a kiedy jeszcze zaburzy ją alkohol...
Wiesław Myśliwski, Nagi sad
Pierwsze wydanie pierwszej powieści. Przysłowie ludowe (w tym wypadku nawiązanie do "kultury ludowej" obowiązkowe) uczy, że "pierwsze śliwki robaczywki". Jeszcze jeden przykład, że nie wszystkie przysłowia są mądrością narodów, bowiem debiut Myśliwskiego zachwycił miłośników literatury refleksyjnej mistrzostwem językowym i narracyjnym. Miłośnicy akcji, sensacji, zagadki kryminalnej, seksu i innych dosadnych wątków byli zawiedzeni, ale "jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim dogodził" (by raz jeszcze "zaczerpnąć ze skarbnicy mądrości życiowych").
Julian Przyboś, Próba całości
Tomik z 1961 roku. Cienki, cieniutki, ale spokojnie wystarczy na tygodnie, miesiące, a może nawet lata czytania, odczytania. Proste sprawy gubią swoją prostotę, rzeczy oczywiste stają się zagadkami, słowa zmieniają znaczenia, zdarzenia szukają nowych pojęć. Pytanie "co poeta miał na myśli?" zdaje się być na trwałe związane z twórczością Przybosia. Poezja dla profesjonalistów poezji.
Antoni Słonimski, Popiół i wiatr. Dedykacja Autora
Pierwsze, PRL-owskie wydanie (1962 rok) tomiku, który miał swój pierwodruk w Londynie, w 1942 roku. Sentymentalny, czasem liryczny, czasem tragiczny, czasem humorystyczny, poemat o przedwojennej Warszawie, widzianej oczami przedwojennego, lewicującego poety i dziennikarza. Jak silna była tęsknota za światem bezpowrotnie minionym, jak mocna była świadomość utraconej przeszłości, jak bolesne było wspomnienie zamordowanej historii... "Na Wielkanoc pachniały białe hiacenty, Gdyśmy szli zwiedzać groby po wszystkich kościołach. Pamiętam grotę ciemną, kamień odsunięty, Czerwony blask pochodni na srebrnych aniołach I kir na kandelabrach - oznakę żałoby; Takie były w dzieciństwie mym warszawskie groby. Wyrosły nam te groby na uprawnych trawach, Pełnych niegdyś soczystej i pogodnej farby. Dzisiaj właśnie w ogrodach, w miejscu dawnych zabaw, Lekka ziemia dzieciństwa zjeżyła się w garby, Sfalowała grobami i gniewnym wgłębieniem, Jak czoło przeorane troską i cierpieniem." (s.41).
Miron Białoszewski, obroty rzeczy, Wiersze
Pierwszy tom wierszy, wydanie drugie. Słonimski powiadał, że najlepszym kryterium wartości wierszy współczesnych, które unikają jak zarazy rymów i rytmu, jest przeczytać wiersz tak, jakby był napisany prozą, jednym "ciągiem", normalnymi zdaniami i wtedy obnaży sens swój niezawodnie. "Dlaczego Słowacki [pardon, oczywiście nie Słowacki tylko Białoszewski, Miron Białoszewski] wzbudza w nas zachwyt i miłość? (...) Dlatego, panowie, że [... Miron, tak, Miron] wielkim poetą był!" Zresztą przecież to oczywiste, bo "wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca". A w ogóle "jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca". No więc zachwyca, ot co! I basta. "Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!".
Władysław Broniewski, Bagnet na broń
Władysław Broniewski i jego hymn wojenny, który był chyba przez wszystkich - bez względu na przekonania polityczne - podobnie odbieranym żarliwym wezwaniem do walki. I jeszcze "Żołnierz polski", smutny zapis klęski wrześniowej... . Mało który poeta budził tak sprzeczne opinie, bo i mało który miał tak rozdarty życiorys: między patriotyzmem i bolszewizmem, z obu biorąc to, co jego sumienie uznawało za godne przyjęcia. A, że niepodobna połączyć szczerze (bo dla kariery, z wyrachowania, z cynizmu połączyć się da) obu światów, przeto bywa, że na takie rozdarcie duszy szuka się lekarstwa równie beznadziejnego jak sama choroba. A gdy dołączą się jeszcze i tragedie osobiste...
Józef Hen, Mój przyjaciel król
Podtytuł, który mówi wszystko: "Opowieść o Stanisławie Auguście". Z sympatią napisane, z subtelną elegancją wydane.
Stanisław Trembecki. Seria miniatur Poeci Polscy
Agonia Rzeczypospolitej. Awanturnik, utracjusz, agent i zdrajca, karierowicz, łapówkarz, kłamca i oszust, libertyn, pochlebca... - jednym słowem doskonałe kwalifikacje, by pisać pouczające bajki. Godny swoich czasów "autorytet moralny".
Jarosław Iwaszkiewicz, Xenie i Elegie
Jarosław Iwaszkiewicz, bóg literatury PRL-owskiej, zażywa formy krotochwilnej oraz wręcz przeciwnej. Jakim byłby poetą, gdyby musiał sprawdzać swe talenty w prawdziwych twórczych zmaganiach, a nie jako pupilek władzy broniony przed konkurentami armią bezwzględnych urzędników - państwową cenzurą i policją polityczną? Czy w ogóle ktoś by go czytał? A teraz kto go czyta?
Kazimierz Brodziński, seria miniatur Poeci Polscy
Kazimierz Brodziński, wolnomularz, poeta, tłumacz,... - to o nim myślał Mickiewicz pisząc "Słowianie, my lubim sielanki".
Kondratowicz (Syrokomla), Seria Miniatur Poeci Polscy
Poeta, który na warszawskim Bródnie ma dwie ulice. Ciekawe, czy urzędnicy, nadając nazwy ulicom, wiedzieli, że Ludwik Kondratowicz i Władysław Syrokomla to jedna i ta sama osoba? Zresztą, skąd mieliby wiedzieć? Wszak poeta, któremu "w ostatniej drodze na miejsce wiecznego spoczynku" towarzyszyły tysiące, jest dzisiaj twórcą zapoznanym i zapomnianym nawet przez polonistów. Tak mija chwała świata, co byłoby całkiem smutną konstatacją, gdyby nie fakt, że owo przemijanie dotyczy nie tylko pisarzy wartościowych, ale również miernot, którym zdaje się, że są geniuszami (i geniuszkami) tylko dlatego, że są celebrytami (i celebrytkami). Skoro zapomniano o Kondratowiczu/Syrokomli, prawdziwym twórcy, to nic dziwnego, że tym bardziej grafomani, choćby nawet szaleńczo modni, sławni i nagradzani, nie będą ponadczasowi, nie będą "wiecznie czytani i lubiani". Bycie celebrytą - chyba najbardziej ulotny miraż, "fatamorgana pychy nad pustynią próżności".
Koszyk