Menu
- COMMODORE 64
- Książki
- Literatura zagraniczna
- Audiobooki
- Literatura polska
- Varsaviana
- Filozofia, socjologia, psychologia, religia...
- Kryminał, sensacja, groza,...
- Obcojęzyczne
- Podręczniki i pomoce naukowe
- Świat i przyroda
- Słowniki i encyklopedie
- Sztuka
- Outlet intelektualisty
- Biznes
- Historia
- Militaria
- Literatura dziecięca i młodzieżowa
- Rozkosze ciała
- Komiksy
- Pocztówki, plakaty
- Płyty winylowe i CD
- Kasety magnetofonowe
- Muzyka DVD
- Filmy
- VHS
- Audio Hi Fi
- Modele, modelarstwo i zabawki
- Elektronika sentymentalna
- Różne sprzęty i zegary
- Grafiki, obrazy, rysunki, numizmaty
- Ręczne hafty i zabawki naturalne
- Zamówienia Specjalne
Nowości
Promocje
Wyszukiwarka
Zaloguj się
James Fenimore Cooper, Preria. Pięcioksiąg przygód Sokolego Oka V
0
Opis
James Fenimore Cooper, Preria. Pięcioksiąg przygód Sokolego Oka, t. V. Przełożyła Aldona Szpakowska. Opracowanie graficzne Andrzeja Heidricha.
Kiedyś młodzieżowa lektura obowiązkowa. Autor, idealista i romantyk, tworząc apoteozę szlachetnej walki o wolność (Ameryka miała być wszak taką realizacją i spełnieniem odwiecznych tęsknot) nie tylko rozbudził na całym świecie zamiłowanie do "szlachetnych Indian" (razem z Karolem Mayem stworzyli i wprowadzili do marzeń chłopców wzór egzotycznej dzielności, sprawności i prawości, coś na kształt rycerza-dzikusa), ale również starał się w praktyce wspierać zmagania o wolność, m.in. zakładając w 1831 w Paryżu Komitet Amerykańsko-Polski, kierujący pomocą dla Powstania Listopadowego. Wynikałoby z tego, że dla młodego Polaka czytanie książek Coopera jest - oprócz niejako obowiązku edukacyjnego - w pewnym sensie również spłacaniem długu wdzięczności patriotycznej.
Państwowe Wydawnictwo "Iskry", Warszawa 1958. Stron 508. Okładka twarda, płótno. Książka nosi rozliczne, choć naturalne, ślady upływu czasu - wszystko widać na zdjęciach.
Produkty powiązane
James Fenimore Cooper, Ostatni Mohikanin
Ostatni Mohikanin, czyli Sokole Oko w roli głównej w najsłynniejszej powieści z pięciu poświęconych jego przygodom. Książka akcji (tak, jak są filmy akcji).
James Fenimore Cooper, Szpieg, Kolekcja Hachette
James Fenimore Cooper i jego pierwsza powieść - Szpieg. Stany walczą o niepodległość, a honor i wolność są głównymi drogowskazami w życiu. Może dlatego zdarza się, że dzisiejszy czytelnik bywa rozczarowany książką? Teraz to jest już tylko powieść przygodowa, dla współczesnych była powieścią z kluczem - pytano, jakie osoby prawdziwie żyjące ukrywają się za bohaterami powieści?
James Fenimore Cooper, Ostatni Mohikanin. Pięcioksiąg przygód Sokolego Oka, t.II
Kiedyś młodzieżowa lektura obowiązkowa. Autor, idealista i romantyk, tworząc apoteozę szlachetnej walki o wolność (Ameryka miała być wszak taką realizacją i spełnieniem odwiecznych tęsknot) nie tylko rozbudził na całym świecie zamiłowanie do "szlachetnych Indian" (razem z Karolem Mayem stworzyli i wprowadzili do marzeń chłopców wzór egzotycznej dzielności, sprawności i prawości, coś na kształt rycerza-dzikusa), ale również starał się w praktyce wspierać zmagania o wolność, m.in. zakładając w 1831 w Paryżu Komitet Amerykańsko-Polski, kierujący pomocą dla Powstania Listopadowego. Wynikałoby z tego, że dla młodego Polaka czytanie książek Coopera jest - oprócz niejako obowiązku edukacyjnego - w pewnym sensie również spłacaniem długu wdzięczności patriotycznej.
Śladami Indian. Antologia polskich relacji o Indianach Ameryki Południowej
Pierwsza relacja pochodzi z XVII wieku (Krzysztof Arciszewski), a ostatnia... Ot, własnie. Książkę wydano w 1979 roku, a zatem musiała pominąć wszystko, co zdarzyło się po wybuchu wojny. PRL nie przyznawał się do Polaków, którzy ze względu na okupację sowiecką po 1945 roku nie mogli wrócić do domów. Jak pisze autorka zbioru relacje powojenne "nie zostały uwzględnione z uwagi na powszechną dostępność tych relacji". "Powszechna dostępność" np. Bobkowskiego brzmi dzisiaj niewinnie, ale w czasach dogorywającej gierkowszczyzny było to po prostu zwykłe kłamstwo: w nowomowie oznaczało to, że cenzura nie zezwoli na jakąkolwiek nawet wzmiankę o Bobkowskim, Gombrowiczu... . Taka była nauka w PRL-u, ale to znowu zupełnie inna historia...
Miloslav Stingl, W pogoni za skarbami Indian
Bogato ilustrowana i pięknie wydana opowieść o kulturach prekolumbijskich. Książka dla młodzieży "w każdym wieku".
C. W. Ceram, Pierwszy Amerykanin
Prehistoria i historia Ameryki Północnej. Archeologia, domysły i spekulacje we wciągającej opowieści o śledzeniu śladów jakie pozostały po ludziach, którzy żyli "za wielka wodą" zanim przypłynęli nią poszukiwacze śladów historii i archeolodzy...
E. Ch. Baity, Ameryka przed Kolumbem
Książka w zasadzie dla młodych ludzi, którzy po oglądaniu westernów czy lekturze "Winnetou", chcą się dowiedzieć czegoś więcej o "Indianach". Ale każdy miłośnik historii obu Ameryk weźmie tę książkę do reki z przyjemnością. A płócienna okładka, dobry papier, ilustracje Stanisława Rozwadowskiego, miły zapach sprawią, że również ci, którzy lubią wracać do czasów lektur młodzieńczych będą mogli, dzięki tej książce, przekonać się, że wspomnienia czasu minionego można przyjemnie ożywić.
Jacek Machowski, Odkrywcy Ameryki
Gratka dla miłośników zagadek historii - podtytuł mówi wszystko: "Dzieje przedkolumbijskich kontaktów między Starym i Nowym Światem". Kto pierwszy trafił do Ameryki, jeśli Kolumb to "ostatni z odkrywców Ameryki" (jak głosi tytuł zamykającego książkę rozdziału)?
Henryk Sienkiewicz, Listy z podróży do Ameryki
Pouczający i zaskakująco aktualny portret (polecamy np. uwagi o Chińczykach) obraz "wszechświatowego hegemona", "szatańskiego mocarstwa" (jak przekonują jedni), albo "raju za wielka wodą" (jak twierdzą inni).
Michael Novak, Przebudzenie etnicznej Ameryki
Multi-kulti po amerykańsku. Społeczeństwo, kraj, naród tworzone przez Polaków, Włochów, Greków, Słowaków, Meksykanów, Chińczyków, itd, itd ... I reakcje na ich obecność (życie, kulturę) "tubylców", "prawdziwych Amerykanów" - czyli bogatych WASP z Nowej Anglii i intelektualistów żydowskich. Rasizm, takie modne słowo, każdy może ulec jego urokowi, bez względu na pochodzenie, narodowość, lektury (w tym gazety). I jak sobie próbują z nim poradzić w Ameryce. W kraju demokracji, czyli "religii człowieka oświeconego", środka do zapewnienia i utrwalenia przewagi uprzywilejowanych socjalnie. Pouczająca lektura.
Mark Twain, Jankes na dworze króla Artura, Kolekcja Hachette 52
Jak sobie Mark Twain wyobraża średniowiecze (a dokładnie "średniowieczny" dwór króla Artura)? A jak sobie Mark Twain wyobraża amerykański XIX wiek? Potoczne wyobrażenia, mity, uprzedzenia i schematy dotyczące historii (bo skąd autor miał mieć wiedzę?) jako tworzywo do uciesznej (z założenia) powieści. Bo to przecież kupa śmiechu, kiedy zestawi się ciemnych nie-amerykanów z bystrymi (z przyrodzenia) Amerykanami. A jeśli jeszcze dodatkowo ciemnota nie-amerykanów jest ciemnotą najciemniejszą, bo "średniowieczną", a bystrość Amerykanów jest bystrością najbystrzejszą, bo XIX wieczną, to już doprawdy nie pozostaje nic innego, tylko boki zrywać. Jak mówił Muller z "Ziemi obiecanej": "zapłaciłem, to się bawię".
London. Biały Kieł. Zew krwi.
Dwie wielkie powieści w małej formie - seria kieszonkowa "Iskier".
Karol May, Zamek Rodriganda, Leśna Różyczka tom 1
Od tej powieści zaczął się cały cykl "Leśna Różyczka".
Karol May, Wyścig z czasem
Meksyk i wyścig z czasem, bo tam, gdzie przygoda, tam zawsze jest wyścig z czasem.
Karol May, Tajemnice klasztoru
Karol May, Tajemnice klasztoru, czyli dziesiąty tom serii Leśna Różyczka.
William Bligh, The Mutiny on Board H.M.S. Bounty, Illustrated Classic Editions
Jedna z najsłynniejszych "morskich opowieści". Książka z serii przeznaczonej dla młodzieży i dla uczących się języka angielskiego. Adaptacja, która oprócz założonej prostoty języka wzbogacona jest ilustracjami ułatwiającymi zrozumienie opowieści (stronie tekstu odpowiada jedna ilustracja).
Wiesław Wernic, Tropy wiodą przez prerię
Wszystko, czego potrzebuje dorastający młodzieniec: Dziki Zachód, preria, Indianie, złoto do zdobycia, szlachetne dobro i przyjaźń, a przeciw nim zdradliwe i podstępne zło... . Mężczyźni są mężczyznami i walczą. Książki pisane w czasach "realnego socjalizmu" niosły nadzieję, że istnieje gdzieś "normalny" świat i nikomu nie przeszkadzało, że jest nim wymyślony w PRL-u western do czytania. Dlaczego, to, co działało wówczas, miałoby nie działać w czasach "jeszcze bardziej realnego socjalizmu (europejskiego)"?
Wiesław Wernic, Łapacz z Sacramento
Farmer powodowany koniecznością życiową i rodzinną przemienia się w łowcę nagród. Czy Clint Eastwood wiedział coś o Wernicu (PRL-owskim "piewcy Dzikiego Zachodu"), wpadając na pomysł, który doprowadził do nakręcenia "Bez przebaczenia"?
Walter Scott, Rob Roy, Kolekcja Hachette
Romans ze Szkocją w tle - dla miłośników (romantycznej) Szkocji.
W. Konrad Osterloff, Synowie Kuguara i Lisicy
Opowieści z historii Chile pisane dla PRL-owskiej młodzieży.
Verney Lovett Cameron, Czarny Książę
Autor podróżnik i odkrywca. Powieść w starym stylu. W rolach głównych morza, żagle i piraci.
Robert Louis Stevenson, Wyspa Skarbów
"Piętnastu chłopów na Umrzyka Skrzyni, Jo-ho-ho! i butelka rumu..." - jednym słowem wszystko, czego potrzebuje młody czytelnik (lektura szkolna dla klasy szóstej).
Paul Feval, Kawaler de Lagardere
Halina Popławska przetłumaczyła i opracowała "Garbusa", wynosząc głównego bohatera powieści na stronę tytułową. XVIII wiek - sceneria naturalna dla opowieści płaszcza i szpady. Oto bohater prawością serca, odwagą czynów i honorem zdobywający świat, który stał przed nim zamknięty (z racji pochodzenia ambitnego młodzieńca). Akcja i przygoda w ramach tradycyjnych i godnych zasad moralnych.
Opowiadania z Dzikiego Zachodu
Tytuł mówi wszystko: preria, dyliżanse, Indianie, bizony, kowboje, szeryfowie, bandyci... No i oczywiście walka dobra ze złem, miłość między kobietami i mężczyznami, szlachetność zwyciężająca podłość. Bo to jest stara książka, gdzie cenzura i dyktat poprawności politycznej jeszcze nie obowiązywał zastraszonych pisarzy. Takie książki oczywiście zostaną poddane orwellowskiej korekcie (jak tuwimowskie wiersze dla dzieci), ale zanim to nastąpi i zanim stare wydania będą państwowo niszczone (dla dobra "dzieci partnerskich", by uchronić je przed zaczadzeniem "mową nienawiści i homofobią"), można sprezentować własnym dzieciom coś, co było częścią własnego dzieciństwa, a co było częścią świata, który już dawno minął, tak jak minął Dziki Zachód...
Karol May, Skarby i krokodyle
Karol May, Skarby i krokodyle - trzeci tom Leśnej Różyczki. Tradycyjny standard i konserwatywna wizja świata: przygoda, tajemnica, skarby, Indianie, podstęp, zdrada, intryga, walka dobra ze złem,...
Karol May, Skarb w Srebrnym Jeziorze
Winnetou, Old Shatterhand, przebiegli i groźni złoczyńcy, dzielni i szlachetni Indianie, dobro i zło oraz sprawiedliwość, która za dobro wynagradza, a za zło karze, czysta przyjaźń między mężczyznami, przyjaźń jako związek bratnich dusz, przyjaźń, która wiąże na całe życie i dodaje odwagi, pozwalając pomagać potrzebującym z narażeniem własnego oraz wspólnie, mężnie pokonywać zło, piękne i dzielne kobiety oraz małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, miłość między kobietą i mężczyzną oraz dzieci jako naturalny owoc tej miłości, dwie płcie... Dwie płcie?! I tę książkę napisał Niemiec?!
Karol May, Piraci i książęta
Karol May, "Piraci i książęta", czyli czwarty tom "Leśnej Różyczki".
Karol May, Królowa cyganów
"Królowa cyganów", czyli drugi tom "Leśnej Różyczki", w pierwszym pełnym polskim wydaniu.
Karol May, Błękitno-purpurowy Matuzalem, Kolekcja Hachette
Karol May, a rzecz nie dzieje się na Dzikim Zachodzie, tylko w Chinach. Zwracamy uwagę młodych miłośników literatury, że tytuł ostatniego rozdziału "I to byłoby na tyle" jest śmiesznym błędem... Śp. prof. Jan Tadeusz Stanisławski, wykpiwając nieporadność językową "elyty z PZPR", kończył swoje wykłady kpiarskim "i to by było na tyle (jak i na przodzie)". Ot, III Rzeczypospolita i tu twórczo adoptowała osiągnięcia PRL-u. Co w PRL-u budziło śmiech, stało się w jej ustrojowym rozwinięciu normą. Zabawne, albo smutne... zależy na kogo się głosuje. I to by było tyle.
Juliusz Verne, Wąż morski
Twarde, surowe życie i ciężka praca wielorybników z tajemniczym potworem w tle. Podobno lektura nieodpowiednia dla dzisiejszego, młodego czytelnika, od kołyski wprawianego w ekologiczny sentyment. Czy rzeczywiście młody człowiek wychowany na grach komputerowych, gdzie wrogów morduje się masowo i bardzo realistycznie, przeżyje wstrząs przeczytawszy opis morskich polowań? Pytanie retoryczne: wstrząsu nie będzie, bo trzeba by przeczytać.
Juliusz Verne, Piętnastoletni kapitan
Jedno z niezliczonych wydań tej klasycznej powieści młodzieżowej, ale wyjątkowe, bo z dziewiętnastowiecznymi ilustracjami wydania paryskiej kolekcji Hetzel.
Juliusz Verne, Piętnastoletni kapitan
Książka jest jedną z rekordzistek, jeśli chodzi o różnorodność i ilość wydań. Prezentowana edycja wyróżnia się interesującą grafiką Mieczysława Majewskiego (książka dla dzieci i młodzieży, więc niby nic dziwnego, że ilustrowana, ale przecież były wydania bez opracowania graficznego).
Juliusz Verne, Pięć tygodni w balonie
Jedno z wielu wydań tej niegdysiejszej klasyki dla młodzieży. Niniejsze wyróżnia się wielością oryginalnych, przedrukowanych z francuskich edycji, ilustracji.
Juliusz Verne, Michał Strogow kurier carski
Carska Rosja, zachwycająca przyroda syberyjska, niebezpieczeństwa, przygody, wielkie uczucia, bohater bez skazy i jego przeciwnik, zły bardzo. Akcja wciąga i wszystko dobrze się kończy, a na koniec refleksja ku zastanowieniu: "Odszukali pewien grób na bezdrożu (...). Postawili na (...) mogile krzyż - na znak tego, że życie jest męką... i że w nim niewinni cierpią dla zbawienia drugich, którzy osiągają kroplę szczęścia za cenę wielkich bohaterstw i poświęceń!". Jak na literaturę akcji (dla czytelnika w każdym wieku) przystało.
Juliusz Verne, Miasto pływające
Parowiec Great Eastern, wielki niczym Titanic i reportaż Juliusza Verne'a z podróży do Ameryki. Życie na pokładzie w wieku pary - fascynujący opis, który skłania do zadumy jak bardzo zmieniła się technika, jak bardzo technika kształtuje obyczaje i sposób życia i, jednocześnie, jak niezmienna jest natura ludzka. A opis USA i Nowego Jorku to relacja ze świata, który już całkowicie przeminął.
Juliusz Verne, Dzieci kapitana Granta
Prawie sześćset stron wciągających przygód w świecie, w którym dobre intencje, odwaga, uczciwość, poświęcenie, szczerość, czystość serca, wytrwałość, lojalność, prawda, sprawiedliwość, prawość, godność, honor, wierność, optymizm, wiara, zaufanie, prostolinijność, skromność, współczucie, miłosierdzie, miłość, przyjaźń, hart ducha, męstwo zwyciężają zło. Zło jest odrażające i zostaje sprawiedliwie ukarane, dobro jest wynagrodzone. Dzieci są dziećmi: dziewczynki - dziewczynkami, chłopcy - chłopcami, a dorośli zachowują się jak dorośli. Jakież to staromodne i jakież... niebezpieczne! Bezwzględnie należy ustrzec dzieci przed tą książką!
Juliusz Verne, Dwa lata wakacji
Wiek XIX i "Dwa lata wakacji". Wiek XX i "Władca much". Co przyniesie wiek XXI?
Juliusz Verne, 20000 mil podmorskiej żeglugi
Kapitan Nemo, "Kapian Nikt", jeden z najbardziej charakterystycznych i wyrazistych bohaterów literackich. Anioł zemsty, jak Hrabia Monte Christo. Czy złem można odpowiadać na zło? Czy sprawiedliwość wymierzana według własnego, osobistego kodeksu, jest jeszcze sprawiedliwością? I samotność jako oczywista konsekwencja bycia poza światem i przeciw światu. A dla Polaków jeszcze jedno świadectwo ich historycznego wybrania: Kapitan Nemo miał być pierwotnie Polakiem, powstańcem, ale rosyjska interwencja u wydawcy spowodowała zmianę Polaka na Hindusa. Rosjanie, "bracia Słowianie". Zdaniem tych "braci" Polska nie mogła istnieć nie tylko w świecie rzeczywistym, ale również w fikcyjnym. "Czy może być większa"... nienawiść niż ta, która skazuje na niebyt nie tylko w życiu, ale również w fantazji, w snach?
Juliusz Verne, 20 000 mil podmorskiej żeglugi
Eleganckie wydanie: skóra, tłoczenia, złocenia, książka szyta. Normalna książka musi też wyglądać jak książka.
Jules Verne. Journey to the Centre of the Earth
"Jules Verne. Journey to the Centre of the Earth. Complete and unabridged". Tak napisano na książce, ale nie ujawniono, kto był autorem kompletnego przekładu kompletnego oryginału. Na osłodę wydawnictwo podało autora okładki. Zawsze to coś, ale jednak niedosyt pozostaje...
Jules Verne, Michał Strogow - kurier carski, Kolekcja Hachette
Tom 1 w Kolekcji Hachette - od niego zaczęła się cała seria powieści historycznych.
Jonathan Swift, Podróże Gulliwera
Powieść opracowana dla dzieci i dla nich zilustrowana. Ze wszystkich przygód dla dzieci wybrano dwie: w krainie Liliputów i krainie olbrzymów - Brobdingnag.
Johann Wyss, The Swiss Family Robinson, Illustrated Classic Editions
Jak pozostałe książki z tej serii jest adaptacją sporządzoną (tyle samo stron tekstu i ilustracji) dla osób uczących się języka angielskiego.
James Oliver Curwood, Włóczęgi Północy
Matko, co tu można, albo co tu trzeba pisać? Niedźwiadek, szczeniak, zachwycająca przyroda, ludzie z charakterem (dobrzy i źli) i przygoda - przecież to każdy wie. A jeśli ktoś nie wie, to do dzieła! Tak łatwo się przekonać jaka jest różnica między literaturą, a "właśnie wydanym najnowszym bestsellerem bardzo znanej osoby".
James Oliver Curwood, Władca skalnej doliny
Jeszcze jedna książka o dzikich zwierzętach - niedźwiedziach (dużym i małym) i o żyjących w dziczy ludziach - myśliwych. Wielki, dziki świat i wielkie serca.
James Oliver Curwood, Szara wilczyca
Kazan - pies, w którym płynie wilcza krew, jego "ukochana" - wilczyca i ich wędrówka pełna przygód. Klasyka literatury młodzieżowej.
James Oliver Curwood, Łowcy wilków
Nawet zagorzali przeciwnicy polowań będą urzeczeni mocą i pięknem przyrody, dzielnością bohaterów i siłą ich charakterów. Tradycyjna literatura: dobro, o które trzeba się starać, zabiegać, dbać i zło, z którym trzeba walczyć. I tak wykuwa się szczęście. Lektura obowiązkowa. Taki sens ma życie: walka ze złem i budowanie dobra. Proste, więc piękne, oczywiste, więc - współcześnie - lekceważone. A dodatkowo czysta, prawdziwa przyjaźń. Więc książka pewnie będzie niebawem zakazana - tak spełnia się koszmar orwellowski. A zatem korzystajmy - póki można.
James Oliver Curwood, Błyskawica
Wilk w roli głównej, a jego losy opisane w sposób, który od pokoleń budzi podziw i zachwyt, zwłaszcza miłośników przyrody. A jeśli ktoś nie jest miłośnikiem przyrody może stać się nim po lekturze tej książki. Człowiek człowiekowi wilkiem, a kim jest wilk dla wilka?
Jack London, Zew krwi
Książka z serii "lektury szkolne z opracowaniem". W trosce o "młotkowanie" młodych umysłów: zwierzęta jak ludzie, a ludzie jak zwierzęta. Jaka zresztą może być wizja świata głoszona przez ateistę, socjalistę, miłośnika Marksa, Darwina, Spencera i Nietzschego? Oto paradoks socjalistów: chwaląc w teorii naturę i wolność (od społeczeństwa i od Boga), w praktyce narzucają kult przerażających ideologów absolutnego odczłowieczenia i zniewolenia. Ludzie są źli i okrutni - powiadają - a zatem naprawmy ich terrorem i tyranią, która jest wręcz obowiązkiem "nadludzi". Z jednej strony pogarda dla bezwartościowego ludzkiego istnienia (bezwartościowi są wszyscy, którzy są nieprzydatni z punktu widzenia "praw natury"), a z drugiej apoteoza "praw" zwierząt i ich "duchowości" (świątkiem czcicieli "praw zwierząt" powinien być chyba Incitatus). Ludzie jak zwierzęta, zwierzęta jak ludzie - w imię obrony godności człowieka. Odwrócony porządek naturalny - w imię obrony natury. Czy może być lepsza szkoła bezradności i zagubienia, lepsza podstawa nowoczesnego niewolnictwa? Pochwała zniewolenia w imię wolności. Skoro Boga nie ma, to wszystko wolno. Oczywiście tylko tym wybranym przez Naturę, która jest prawdziwym bogiem (którego nie ma, ale - jak widać - jednak jest, bo - jak zauważył GK Chesterton - kto nie wierzy w Boga, ten uwierzy we wszystko, czyli w cokolwiek).
Jack London, Biały Kieł
Książka z serii "Klasyka dziecięca". Historia pieso-wilka czy też wilko-psa, który - pomimo dzikości natury - ma wielkie serce i ludzi, którzy - choć nie są mieszańcami - okazują się bestiami.
J. Verne, Gwiazda Południa, I wydanie
Pierwsze wydanie powojenne i - jak to było w wówczas w zwyczaju - w imponującym nakładzie: 100 000 egzemplarzy (nie licząc 205 egzemplarzy "autorskich"). Ciekawe, ile tych książek było rzeczywiście przeczytanych, a ile dotrwało do naszych czasów?
Emilio Salgari, Władca ognia, Kolekcja Hachette
Książka częściowo oparta na faktach, czyli na doświadczeniach XVI wiecznego portugalskiego podróżnika, wędrującego po Ameryce Południowej. Barwna, pełna przygód i wciągająca opowieść o rozbitkach, którzy trafiają do brazylijskiej dżungli oraz o jej pierwotnych mieszkańcach.
Daniel Defoe, Robinson Kruzoe
Lektura szkolna. Według Daniela Defoe napisał Stanisław Stampf'l.
Arkady Fiedler, Kanada pachnąca żywicą
Kiedyś obowiązkowa lektura nie tylko z przymusu szkolnego, ale również, a może przede wszystkim, z przymusu życiowego. Świat bowiem poznawało się przez opowieści, przez książki. Młodzież tęskniła za podróżami, za ciekawym życiem pełnym zdarzeń i przygód. Nie "ekstremalnym", ale ciekawym i nie po to, by się popisać i by pochwalić się całemu światu na "fejsie", czy "insta", ale po to, by doświadczyć czegoś wartościowego i kształcącego. Bowiem każdy podzielał przekonanie, że "podróże kształcą", a tymi podróżami były wędrówki w nieznane, a nie wyjazd "last minute" do "all inclusive". Po wyprawie zaś następowały opowieści, gawędy. Relacje z wypraw zapisywało się barwnym językiem, który wyobraźni czytelników stwarzał wspaniałe pole do popisu, a nie zalewało znudzonych oglądaczy tysiącami zdjęć i "filmików". To nie do wiary dzisiaj, ale prezentowana książka, choć nie ma jednego zdjęcia, to jednak daje obraz niemal rzeczywisty całej podróżniczej przygody. Współcześnie słowa zastąpiono natłokiem zdjęć i filmów robionych przez ekipy profesjonalistów i "poprawiane" komputerowo, a mimo to, a może tym bardziej, pozbawiony obrazów czytelnik "widzi", rozumie, pamięta i wie więcej niż oglądacz miziający paluszkiem ekran "smartfona" (może i dlatego też, że telefon jest bardziej "smart" niż jego półanalfabetyczny użytkownik, który choć na tyle patrzy, to przecież - mimo tysięcy przelatujących obrazów - prawie nic nie widzi, a już na pewno prawie nic nie rozumie). Opowieść podróżnika była cenna nie dlatego, że zawiera prawdę, samą prawdę i tylko prawdę, ale dlatego, że rozpalała tęsknotę, by samodzielnie sprawdzić, jak wygląda świat. Wizja autora mogła być bardziej kreacją niż relacją, mogła być zdeformowana przez autorskie przekonania, przez ducha czasu, ale to tylko jeszcze bardziej drażniło ciekawość czytelników. Nie ważne, czy Kanada była taka, jaką ją zobaczył i opisał Fiedler, ważne, że "pachniała żywicą", co czuł każdy czytelnik, a wielu zatęskniło, by samemu sprawdzić, czy rzeczywiście.
Alfred Szklarski, Tomek w krainie kangurów
Szklarski, Tomek... co tu jeszcze trzeba pisać? Od tego się wszystko zaczęło.
Alfred Szklarski, Tomek u źródeł Amazonki
Wydanie czwarte, czyli z pomarańczowymi ilustracjami i tytułami rozdziałów.
Alexandre Dumas, Les Trois Mousquetaires
Multikulti realnego socjalizmu: książka po francusku, wydana przez sowietów, sprzedawana w PRL-u.
Alexandre Dumas, Kawaler d'Harmental
Zanim pojawiło się kino akcji była literatura akcji, czyli literatura płaszcza i szpady w beztroskim wykonaniu mistrza piętrzenia naiwnych i lekkich absurdów na tle niby-historycznym. I tak, jak z kinem akcji: twórczość uznawana przez krytyków za błahą, przez odbiorców przyjmowana jest z radością, bo dla czystej i "co z tego, że pustej" rozrywki jest tworzona. Alexandre Dumas, syn generała i czarnej niewolnicy, stworzył dominującą i potocznie obowiązującą wizję francuskiej historii. Mistrz gatunku - "literatury akcji" - w akcji:) W tej odsłonie wiek XVIII i perypetie przystojnego, naiwnego, ale krewkiego i dumnego młodego szlachcica (obowiązkowo prowincjusza z apetytem na podbój świata), czyli idealnego bohatera do scen miłosnych, do gonitw i do bitki. Wydanie ilustrowane reprodukcjami z wydania paryskiego z 1854 roku.
Aleksander Dumas. Trzej muszkieterowie, W dwadzieścia lat później, Wicehrabia de Bragelonne
Aleksander Dumas i spisany przez niego pełny żywot d'Artagnana: od wywołującego zamieszanie pojawienia się młodzieńca na budzącym rozbawienie i zdziwienie wierzchowcu, aż po chwalebną śmierć po życiu wypełnionym walką i służbą, czyli 'Trzej muszkieterowie', 'W dwadzieścia lat później' i 'Wicehrabia de Bragelonne'. W tle nie mniej słynni przyjaciele, dwóch nominalnych królów Francji (w tym jeden zdublowany) i dwóch faktycznych władców, intrygi, pościgi, pojedynki, amory, odwaga, brawura, honor,... zresztą, co tu pisać, kiedy wszystko wiadomo.
Aleksander Dumas, Trzej muszkieterowie, W dwadzieścia lat później, Wicehrabia de Bragelonne. Kolekcja Hachette
Życie utkane z intryg, bijatyk, zbrodni, zdrady, podstępu - jednym słowem idealna lektura dla współczesnego młodego człowieka. Niestety, jest jeden warunek: musi umieć czytać (warunek dodatkowy: ze zrozumieniem). Wydanie bez ironicznej "Przedmowy" autora. Ciekawe dlaczego w niektórych wydaniach jest ona pomijana, choć jest w niej "wyłożone, że bohaterowie historii, jaką będziemy mieli zaszczyt czytelnikom opowiedzieć, mimo swych nazwisk kończących się na os i is, zgoła nie są postaciami mitologicznymi."
Aleksander Dumas, Trzej muszkieterowie - pierwsze wydanie powojenne
Trzej muszkieterowie - wydanie unikat. Nie ze względu na treść, bo w każdym wydaniu jest taka sama (chyba, że wydawca postanowi wykastrować powieść z "Przedmowy" i rozpoczyna książkę od "Trzech darów pana d'Artagnana ojca"), ale ze względu na czas i miejsce wydania: jest to pierwsze wydanie powojenne, z czerwca 1947 roku.
Aleksander Dumas, Trzej muszkieterowie
Spośród wielu wydań tej powieści niniejsze jest wyjątkowe. Po pierwsze ze względu na ilustracje, które przedrukowano z dziewiętnastowiecznych, francuskich edycji. A po drugie ze względu na "Przedmowę", która często jest pomijana. Może dlatego, że bierze całą późniejszą opowieść w pewien ironiczny nawias?
Aleksander Dumas, Czarny tulipan
Dumasowska klasyka: romans z przygodami i szaleństwem tulipanowym w tle.
Aleksander Dumas / Henry Bedford-Jones, D'Artagnan
"D'Artagnan" - powieść napisana w 1928 roku przez Henry'ego Bedford-Jones'a według - jak twierdził autor, a co powtarzają niektórzy wydawcy - odnalezionego rękopisu Aleksandra Dumas'a. Prawda to, czy bujda? A zresztą: ktoś ją napisał i "jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było" (Jaroslav Hasek).
A. Szklarski, Tomek u źródeł Amazonki, wyd. I masowe
Jest to trzecie wydanie powieści, ale pierwsze wydanie kieszonkowe, czyli - jak to nazwał wydawca - "masowe". Nazwa jest o tyle ciekawa, że w PRL-u w zasadzie wszystkie wydania były "masowe". Wszak nakłady książek wynosiły tysiące, dziesiątki tysięcy, a nawet setki (!) tysięcy egzemplarzy. I nie dotyczy to tylko pism ideologów zbrodniczego ustroju, ale i "normalne" książki były drukowane "masowo" (np. wszystkie tomy z serii "Tomków" wydawano w setkach tysięcy egzemplarzy!). Pojawienie się wydań kieszonkowych było świadectwem, że i do PRL-u dotarła moda na 'pocket booki', 'paperbacki' - książki wydane najmniejszym kosztem, na lichym papierze, w papierowych okładkach, bez ilustracji, które sprzedawano przede wszystkim na dworcach, lotniskach itp. jako lekturę mającą skrócić czas podróży, a więc jako produkty jednorazowego użytku. Zostawiane w wagonach, samolotach, taksówkach, hotelach, wyrzucane do koszy, szły szybko na przemiał. Tak było w kapitalizmie, ale socjalizm twórczo przystosował oszczędnościowy pomysł edytorski, więc choć książki wydawano na gorszym (jeszcze gorszym) papierze, w lichych okładkach i klejono (nie szyto - klejono również oszczędnie, co sprawiało ich rozsypywanie się już w czasie pierwszej lektury), to te PRL-owskie wydania z reguły były po prostu zminiaturyzowanymi wersjami wydań normalnych. Na zachodzie książka oryginalna miała twarde okładki, obwolutę, szycie, dobry papier, ilustracje, itp., a jej kieszonkowe wydanie było pozbawione wszystkich tych edytorskich atrakcji, natomiast w PRL-u kieszonkowy egzemplarz był po prostu zminiaturyzowanym oryginałem, ale jeszcze gorszej jakości niż pierwowzór. Podobnie "Tomek u źródeł Amazonki" jest pozbawioną kolorów miniaturą wydania normalnego, z lekkimi tylko zmianami wewnątrz, wymuszonymi charakterem książki kieszonkowej (np. wklejki przeniesione do wnętrza jako ilustracje). Kieszonkowy Tomek - taki model w skali 1:2 książki prawdziwej.
Koszyk