Menu
- COMMODORE 64
- Książki
- Rozkosze ciała
- Literatura zagraniczna
- Audiobooki
- Literatura polska
- Varsaviana
- Filozofia, socjologia, psychologia, religia...
- Kryminał, sensacja, groza,...
- Obcojęzyczne
- Podręczniki i pomoce naukowe
- Świat i przyroda
- Słowniki i encyklopedie
- Sztuka
- Outlet intelektualisty
- Biznes
- Historia
- Militaria
- Literatura dziecięca i młodzieżowa
- Komiksy
- Pocztówki, plakaty
- Płyty winylowe i CD
- Kasety magnetofonowe
- Muzyka DVD
- Filmy
- VHS
- Audio Hi Fi
- Modele, modelarstwo i zabawki
- Elektronika sentymentalna
- Różne sprzęty i zegary
- Grafiki, obrazy, rysunki, numizmaty
- Ręczne hafty i zabawki naturalne
- Zamówienia Specjalne
Nowości
Promocje
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Jacques Hadamard, Psychologia odkryć matematycznych
0
Opis
Jacques Hadamard, Psychologia odkryć matematycznych. Tłumaczył Rafał Molski.
PWN, Seria: Współczesna Biblioteka Naukowa Omega, Warszawa 1964. Stron 146. Okładka miękka. Książka byłaby w stanie bardzo dobrym, gdyby nie zażółcenie kartek. Cóż, czas robi swoje, nawet z bardzo interesującymi książkami.
Produkty powiązane
Tablice matematyczne, fizyczne, chemiczne i astronomiczne
Zachęta dla osób zrażonych do matematyki czy od matematyki stroniących: na stronie 119 jest wzór na nadzieję! No, może jest to nadzieja jedynie matematyczna, ale od czegoś trzeba zacząć. A zresztą, lepsza taka nadzieja niż żadna.
Poradnik matematyczny, część 1 i część 2
Kwintesencja matematyki, czyli esencja abstrakcji (w dwóch tomach).
Werner Gilde, Siegfried Altrichter. Policzmy na kalkulatorze
Absolutny rarytas. Książka dla miłośników matematyki i/lub dla poszukiwaczy wybitnych, inteligentnych łamigłówek. Tytuł brzmi niemal jak zachęta do używania liczydeł w czasach zwycięskiego marszu sztucznej inteligencji, książka jednak fascynująco dowodzi jak bardzo "sztuczna inteligencja" - właśnie dzięki zwykłemu liczeniu (a niech to będzie nawet kalkulator czy liczydło) - jest sztuczna i jak bardzo słowo "inteligencja" z nią zestawione jest oszukańcze. Gwarantowana wspaniała zabawa i doskonała edukacja. Uwaga dla uzależnionych od "gładzenia" smartfonów: w telefonie jest kalkulator.
Marek Kordos, O różnych geometriach
Jedna przestrzeń, to skąd różne geometrie? I dlaczego tyle, a w zasadzie ile? A na marginesie: czy suma kątów w trójkącie to zawsze 180 stopni?
Matematyka współczesna. Dwanaście esejów pod redakcją Lynna Arthura Steena
Matematyka rządzi światem, ludzkim życiem. Tak jest i nie ma nic do rzeczy obnoszona, jako kokieteryjna ozdoba niby-intelektualna, niechęć do matematyki. Wiedzą to wszyscy, którzy próbują - jako naukowcy - poznać tajemnice Cudu Stworzenia. Porządek - kosmos i mikrokosmosy - jako Boski dar dla Człowieka. I Człowiek, który wnosi w ten porządek chaos. Im mniej matematyki, tym więcej chaosu. Dodać do tego nieporządek moralny i gotowa recepta na piekło już tu, na Ziemi. Książka wciąga nie tylko obrazem siły i znaczenia matematyki współczesnej, ale również życiorysami największych matematyków - ludzkimi cechami tytanów intelektu (niestety, czasem wybitny naukowiec nie jest równie wybitnym człowiekiem, ale to już zupełnie inna historia - eseje o moralności również mamy w ofercie:)
Joan Gomez, Matematycy, szpiedzy i hakerzy. Kody i szyfry.
Rozkosz dla miłośników zagadek, łamigłówek. Szyfry, kody prawdziwe i wymyślone - literackie. Świat jest matematyczny - jak głosi tytuł serii. Boże dzieło - piękno czyste.
Carl Gustaw Jung, Psychologia kundalini - jogi
Zapis notatek z seminariów z roku 1932.
Gustaw Le Bon, Psychologia tłumu
O irracjonalnych, stadnych - więc destrukcyjnych - zachowaniach, które charakteryzują gatunek, który sam siebie nazwał "sapiens". Jeśli o rozumności jednostek można powątpiewać, to o racjonalności zachowań zbiorowych wręcz należy. Witamy w świecie demokracji!
Klaus Thiele - Dohrmann, Psychologia plotki
"Plotka jako ulubiona forma komunikacji międzyludzkiej" (tytuł jednego z rozdziałów).
Philip G. Zimbardo, Floyd L. Ruch, Psychologia i życie
Wszystko o psychologii, co zainteresowany tą dziedzina akademicką wiedzieć powinien. "Z frontu badań" jak głosi podtytuł. Psychologia - czyli wiedza o duszy, darze Boga. Ba, ale jeśli się uwierzy, że takiego daru nie ma, to cóż jest badane? I co znaczy w tym wypadku "badać"?
Franz Brentano, Psychologia z empirycznego punktu widzenia
Dzieło najważniejsze XIX-wiecznego niemieckiego psychologa, socjologa i filozofa w tłumaczeniu i opracowaniu XX-wiecznego polskiego filozofia, eseisty i tłumacza.
Marian Grabowski, Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce
Autor, profesor fizyki teoretycznej i filozofii, kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej na UMK w Toruniu próbuje zbadać czym jest zachwyt i uniesienie ducha, które towarzyszą wyprawom w sferę rozumu czystego - w świat matematyki.
M. Kordos, L. Włodarski, O geometrii dla postronnych
"Przewodnik po geometrii" po problemach i po historii.
W. W. Sawyer, W poszukiwaniu modelu matematycznego
Jedna z cyklu książek wprowadzających zwykłych śmiertelników w podstawy matematyki i matematycznego myślenia.
Bruno de Finetti, Sztuka widzenia w matematyce
Jeszcze jedna (udana) próba przedstawienia matematyki jako ważnego i ciekawego składnika naszej - nie tylko matematyków - codzienności.
Fernando Corbolan, Złota proporcja. Matematyczny język piękna
Matematyczny język piękna - piękno, które jest matematyczne.
Encyklopedia Szkolna, Matematyka
Od "aksjomat" do "Żorawski Paulin". Jak pozostałe książki z tej serii: w szkole niezbędne, w życiu przydatne.
W. W. Sawyer, Matematyka nauką przyjemną
Dla wielu tytuł brzmi jak prowokacja, ale oferowana książka jest wydaniem drugim, w nakładzie 10 000 egzemplarzy (!). Czyli kilkadziesiąt tysięcy czytelników uważa podobnie jak autor. Tak liczni są sympatycy matematyki. Tylko kluby piłkarskie mają więcej zwolenników.
W. W. Sawyer, Matematyka nauką przyjemną
Autor, by przekonać innych do swojego zachwytu matematyką, napisał kilka książek, wszystkie poświęcone okazaniu jak przyjemną jest ona dziedziną wiedzy. To jest wydanie IV, w nakładzie 20 000. Tak, jak napisaliśmy przy wydaniu II: więcej jest w naszym kraju sympatyków matematyki niż kibiców wybranego klubu, a nawet więcej niż żołnierzy w polskim wojsku (oczywiście biorąc wszystkie wydania razem... i polskich żołnierzy razem).
W. W. Sawyer, Droga do matematyki współczesnej
Kolejny tom poświęcony urokom matematyki - tym razem autor czyni bardziej zrozumiałymi tajemnice matematyki współczesnej (co ujawnia już tytuł).
Roman Duda, Lwowska szkoła matematyczna
Jak trudno napisać o tej książce... Jeszcze parę lat temu temat był zakazany i republika sowiecka, zwana PRL-em, całym swoim aparatem przemocy niszczyła jakąkolwiek próbę opisania prawdy. Polski Lwów. Wyjątkowe miasto, wyjątkowy Uniwersytet, wyjątkowi, wybitni ludzie. Nic dziwnego, że wszystko to już jest martwe, zamordowane. Przecież sprawą zajęli się najpierw sowieci, a po nich niemcy, i znowu sowieci, którzy zniszczyli to czego nie zniszczyli poprzednicy. Książka opowiada o genialnych polskich naukowcach i ich odkryciach, które miały rewolucyjne znaczenie dla nauki XX wieku. Dlatego trudno o niej napisać: z jednej strony pasjonująca opowieść o nauce, z drugiej strony palące uczucia: żal, współczucie, gorycz i świadomość strat, dla których nie ma zadośćuczynienia. Może być tylko wybaczenie - ale to, bez łaski, jest po prostu niemożliwe.
T. Tomaszewski, Główne idee współczesnej psychologii
Książka prezentująca złożoność i częstą przeciwstawność współczesnych teorii w psychologii.
Przełom w psychologii, praca zbiorowa
Eseje, artykuły i fragmenty obszernych publikacji opatrzone komentarzami polskich specjalistów.
Zygmunt Freud, Psychopatologia życia codziennego, Marzenia Senne
Czyli o zapominaniu, przejęzyczeniach, czynnościach pomyłkowych i o snach.
Zofia Rosińska, Psychoanalityczne myślenie o sztuce
Autorka omawia zastosowanie psychoanalizy do kultury (energetyczny model umysłu, hermeneutyczny model życia psychicznego, kultura jako źródło człowieczeństwa) oraz zastanawia się czym jest sztuka: iluzją, dialogiem, a może nerwicą?
L. Chertok, R. De Saussure, Rewolucja psychoterapeutyczna. Od Mesmera do Freuda
Historia "rewolucji w psychologii" (dodajmy: kolejnej - piszący o tej dziedzinie mają zastanawiające upodobanie do "przewrotu", "rewolucji" itp. pojęć opisujących rozwój ich nauki. Permanentna rewolucja). W tej książce: historia badań nad nieświadomością.
Zofia Rosińska, Czesław Matusewicz, Kierunki współczesnej psychologii, ich geneza i rozwój
Esencjonalne kompendium - jak w tytule. Choć ma fragment, którego w nowszych wydaniach pewnie zabraknie, a szkoda, bo porusza problemy z najwyższych poziomów wiedzy w ogóle, a psychologii w szczególe: chodzi o "psychologię kosmiczną" w rozdziale "Psychologia marksistowska".
P. H. Lindsay, D. A. Norman, Procesy przetwarzania informacji u człowieka, Wprowadzenie do psychologii
Sławny (na świecie) i "wpływowy" podręcznik psychologii poznawczej.
Józef Kozielecki, Koncepcje psychologiczne człowieka
Psychologia, czyli wiedza tajemna, dzięki której znikną wszystkie bolączki ludzkości. W tak szczytnym celu psychologowie powinni zacząć "działać z pozycji siły". Wyzwolenie przez przymus... niby nic nowego w historii nowożytnej, ale tym razem prawo do stosowania przymusu mają mieć psychologowie. Pomijając wszystko inne, nowością jest, że zalety przymusu dostrzega nie kto inny, tylko właśnie psycholog.
Stanisław Ignacy Witkiewicz. Pisma filozoficzne i estetyczne. Zagadnienia psychofizyczne
Witkacy, a więc niezgoda jako zadanie i przeznaczenie życiowe, duchowe i intelektualne. Witkacy, a więc krytyka: materializmu, reizmu, Wittgensteina, Whiteheada, Carnapa, Koła Wiedeńskiego (wszystko w książce). Witkacy, a więc "ontologiczny pluralizm" w walce.
Sigmund Freud, Wstęp do psychoanalizy
Zbiór wykładów na temat nerwic, czynności pomyłkowych i snów autorstwa neurologa i psychiatry, którego nazwiska nie trzeba nikomu przedstawiać. Książka ta stanowi bardzo dobry przegląd teorii, jakie głosił Freud i jest jego bodaj najbardziej znanym dziełem.
Jack Cohen, Ian Stewart, Złamanie chaosu. Odkrywanie prostoty w złożonym świecie
Wydawca pisze, że książka pokazuje, jak wiele z powszechnie uznawanych poglądów naukowych jest błędnych. Dodajmy: oto prawdziwy problem nauki współczesnej: budowa absolutu, który ma zstąpić absolut dany. Można odnieść wrażenie, że celem nauki współczesnej jest jedynie udowodnienie tezy, przyjętej jako założenie (!), że Bóg nie istnieje (jeśli istnieje, to istnieje tylko w obrzędach religijnych, poza światem, historią). Książka lekka, łatwa i przyjemna, a nawet - jak pisze wydawca - zabawna. W zabawny sposób rodzi jednak bardzo poważne pytanie o odpowiedzialność "nauki" za zło, które wyhodowała w nowożytnym świecie.
Leopold Infeld, Szkice z przeszłości
Wspominki jednego z polskich fizyków, który osiągnął międzynarodową pozycję (takich fizyków w XX wieku była nawet liczna grupa). Standardowy zestaw tematów: żydowskie pochodzenie, komunizm, nauka jako zabawa w Boga, emigracja do Ameryki Północnej i podejrzenie o działania wywiadowcze na rzecz ZSRR po wojnie, powrót do kraju i budowa stalinowskiego PRL-u. Jak w tych ramach wygląda autoportret jednego ze współpracowników Alberta Einsteina?
Leopold Infeld. Kordian, fizyka i ja
Jeszcze jeden tom wspomnień - kolejne wędrówka między znanymi tematami: żydowska tradycja, komunizm, wojna, emigracja, powrót do kraju, budowa PRL-u. Ciekawostka: w 1908 roku kolejowa "podróż Kraków - Wiedeń trwała tylko siedem godzin" (s. 135). Krócej niż w XXI wieku, wieku "szalonego postępu technicznego"... Że wiek szalony, to pewne, ale postęp? Jeśli nawet, to nie w kolejnictwie. A w czym? No właśnie... w czym?
Życie Duchowe, Jesień, 44/2005. Duchowość i sny
Czy osoba zajmująca się życiem psychicznym - psychiatra, psycholog - która wierzy, że duszy nie ma i która wierzy, że Jezus Chrystus nie jest Synem Bożym, może coś wiedzieć o duszy? I czy wierzący w duszę i w Jezusa Chrystusa może odnieść jakikolwiek pożytek z dywagacji osoby wierzącej w coś innego i praktykującej kult jakiegoś świeckiego bożka ("nauka", "postęp", itp. hipostazy)? "Uczeni radzi chcą, by ich widziano i miano za mądrych. Jest wiele rzeczy, których znajomość niewiele lub wcale nie przyda się duszy. (...) Co nas obchodzą rozprawy o rodzajach i gatunkach? Ten, do kogo Przedwieczne Słowo przemawia nie wikła się w rozliczne przypuszczenia. (...) Bez niego [tzn. Słowa] nikt ani dobrze pojmować, ani zdrowo nie będzie sądzić. (...) O Boże! Prawdo przedwieczna, spraw, abym stanowił z Tobą jedność w miłości wiecznej. (...) Niech zamilkną wszyscy mędrcy (...) przed obliczem Twoim - Ty jeden mów do mnie. (...) Zaprawdę, gdy przyjdzie dzień sądu, nie zapytają nas o to, co czytaliśmy (...) ani też o to, jak dobrze mówiliśmy, lecz o to, jak pobożnie żyliśmy." (Tomasz a Kempis, "O naśladowaniu Chrystusa" II, III)
E. Fuller Torrey, Czarownicy i psychiatrzy
Czyli, jednym słowem, psychoterapeuci. Oraz ich metody.
Przemysław Trzeciak, Historia, psychika, architektura
Architektura ostatnich dwustu lat w psychologicznym ujęciu z jungowskimi odniesieniami. Autor rodzimy, więc psychologizuje u końca PRL-u, wsławionego "wielkimi budowami socjalizmu". Książka z końca również XX wieku, wieku wyjątkowego w architekturze. Świat budował się inaczej, nie tylko inaczej niż w PRL-u, ale również inaczej niż dotychczas. Budownictwo człowieka przełomu wieków naznaczyły bowiem wyjątkowe twory: miasta złożone z niebotycznych biurowców. Zawsze najokazalszymi budowlami były pałace i świątynie, czyli pomieszkania dla bogów ziemskich i "pozaziemskich". Zestawiając te dwa spostrzeżenia wypada zauważyć, że bogami współczesnego człowieka stali się biurokraci, urzędnicy. Współczesny świat buduje pałace i świątynie dla nich, zaludnia milionami gryzipiórków stosy klimatyzowanych i rekuperowanych pięter (ciekawe jaki wpływ na lansowane "ocieplenie klimatu" mają nieprzeliczone miliony pracujących na okrągło klimatyzatorów?), z oknami nie do otwarcia (okna nieotwieralne nie z obawy, że orły wyfruną, ale z obawy, że wyskoczą - jak zrozumieją - lub wypadną - jak do cna stumanieją). "Urzędasy", "korpoludki" wyparły arystokrację, kapłanów. Zamiast patrzeć w górę człowiek współczesny gapi się w ekran pół metra przed nosem. Oto prawdziwy horyzont współczesnego człowieka: nie dalszy niż splunięcie. Niektórzy powiadają, że to i tak zbyt wiele. Jakie wymowne jest motto książki, cytat otwierający: "Najbardziej pomocne w wyjaśnianiu sobie struktury horyzontów jakiejś epoki jest oglądanie jej architektury; architektura bowiem ukształtowaniem swych widzialnych przestrzeni reprezentuje zawsze układ wymiarów przestrzenni duchowej, w której poruszają się ludzie jej epoki." (G. Picht). Przestrzeń duchowa?! Te miasta wyglądające z lotu ptaka jak śmieci pozamiatane na kupę?! Przestrzeń może i jakaś, ale po co jeszcze duch, Króliku?
ks. Marek Dziewiecki, Jacek Dziedzina. Psycholog w konfesjonale
Choć tytuł "Psycholog w konfesjonale" nie oznacza, że psycholog się spowiada, tylko, że ksiądz-psycholog spowiada innych, ale książka jest w pewnym sensie również spełnieniem i tego pierwszego rozumienia, bowiem jest wywiadem. Temat główny? Kondycja duchowa człowieka na początku XXI wieku, albo destrukcyjne działanie "chrystofobicznej antykultury". Systemowy egoizm, którego mottem może być słynne "róbta co chceta" i jego naturalna i oczywista konsekwencja: depresyjna samotność. A Bóg przecież powiedział na samym początku: "nie jest dobrze, żeby człowiek był sam". Ale kto by tam dzisiaj słuchał Boga... "Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, chcieliście nicość, no to ją macie..."
Julia Sowa, Kulturowe założenia pojęcia normalności w psychiatrii
Marksiści wierzą, że ludzkie myśli i czyny są wynikiem działania nieuświadamianych czynników ekonomicznych (oczywiście nie dotyczy to marksistów, bo oni są świadomi wszystkich swoich myśli i czynów). Freudyści wierzą, że ludzkie zachowanie jest wynikiem działania nieuświadomionych popędów seksualnych (oczywiście, nie dotyczy to freudystów, bo oni są świadomi swojej seksualności i nad nią całkowicie panują). Czy marksista, panując nad czynnikami ekonomicznymi, panuje jednocześnie nad popędami? Czy freudysta, panując nad popędami, panuje jednocześnie nad determinującym wpływem ekonomii? A zatem droga do wolności zarezerwowana jest jedynie dla marksistów-freudystów? Marksista nie-freudysta, wolny od zniewolenia ekonomicznego, jest jednak zniewolony popędami. Co prawda nie goni za zyskiem, ale ugania się "wyciskiem". A freudysta nie-marksista co prawda nie szuka cały czas okazji do obłapki, ale za to jest marionetką w rękach bezwzględnych kapitalistów. A to przecież dopiero wierzchołek góry lodowej, bo oprócz ekonomii i seksu nieświadomymi ludźmi steruje kultura. Czy możliwe jest władza nad (ukrytymi dla prostaczków) czynnikami ekonomicznymi, seksualnymi i kulturowymi? Oczywiście, wystarczy być marksistowsko-freudowskim pracownikiem uczelni humanistycznej i zajmować się niszczącą rolą (innej nie ma) kultury (bycie socjologiem nie jest konieczne, ale zawsze ułatwia sprawę). Oto kryterium normalności. Oto ludzie normalni, co poznajemy również po tym, że czytają gazety i mają wszystkie "apki". Wszyscy inni są nienormalni. Rację miał Szwejk mówiąc, że nie jest dobrze, kiedy człowiek za dużo filozofuje, bo to zawsze kończy się delirium tremens.
Luis Jorge Gonzalez OCD, Psychologia św. Teresy z Lisieux, Doktora Kościoła, Strategia rozwoju dla każdego
Sens tego długiego tytułu wyjaśnia wydawca na ostatniej stronie okładki. Książka jest próbą karkołomną: jest wysiłkiem połączenia myśli św. Teresy z Lisieux ("Świętej przedsoborowej", czyli tradycyjnej nauki Kościoła) z posoborowym modernizmem oraz z psychologią całkiem już pozbawioną pierwiastków nadprzyrodzonych, a to wszystko w imię świeckiej idei jakiegoś "rozwoju osobistego" znacznie bardziej niż dla zbawienia duszy. Zatem wzięcie, przyjęcie krzyża znika gdzieś, a troską staje się "zdrowie i zdrowy tryb życia", "pozytywne uczucia", "zarzadzanie stresem i wzmocnienie systemu odpornościowego", "pielęgnacja relacji z przyjaciółmi i altruizm", "poczucie misji" i "medytacja". Zestaw pojęć całkiem jak z podręcznika "Jak skutecznie zrobić karierę w korporacji".
Psychologia rozwoju dzieci i młodzieży. Redakcja Maria Żebrowska
Podręcznik akademicki z czasów, kiedy dziecko (chłopca albo dziewczynkę - to oczywiste, że tyle i tylko tyle) traktowano jako dziecko, a nie jako wszechwiedzącego i wszystko umiejącego z przyrodzenia geniusza, jakiegoś bożka, którego nie wolno "traumatyzować" i "stygmatyzować", a więc po narodzeniu nie wolno ani niczego uczyć, ani wychowywać, czyli nie wolno dziecku niczego zakazywać, ani nakazywać (ale które wolno usunąć z tego świata przed narodzeniem, jeśli tylko istnieje podejrzenie, że po narodzeniu będzie miało jakieś wady fizyczne, albo, że nie spodoba się mamusi i przyprawi ją o dyskomfort psychiczny). Kto by pomyślał, że zideologizowane PRL-owskie podręczniki będą stanowiły w "wolnej Polsce" niedościgłe wzory rzetelności naukowej, poznawczej, że będzie się w nich szukać prawdy, czyli tego, o czym skrajnie zideologizowana "nauka wolnej Polski" twierdzi, że każdy ma swoją (oczywiście zaznaczając, że każdy ma swoją prawdę pod warunkiem, że będzie to prawda kapłanów relatywizmu: w stosunku do swojej prawdy mają bowiem - o dziwo! - zdecydowane roszczenia absolutystyczne). "Postępowe nauki społeczne" PRL-u bis: szaleństwo ideologii, królestwo utytułowanej głupoty oraz cenzury w służbie fałszu i kłamstwa.
Koszyk