Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Modelarstwo Okrętowe, 9 Nr Specjalny (1/2010)
Numer specjalny magazynu modelarzy okrętowych, a w nim: sprawozdanie "Norymberga 2010", relacja z budowy Yukikaze w skali 1:350, plany modelarskie brytyjskich okrętów podwodnych typu "M", amerykańskie ciężkie krążowniki typu "New Orleans" (malowanie i modele), plany modelarskie kanonierki Unii USS "Chostaw" oraz artykuł o wykorzystaniu programów 3D do wizualizacji struktury kadłuba żaglowców historycznych (HMS "Hero").
Solidarność wybory 4 czerwca 1989. Plakat, ulotki
Dla jednych cenne świadectwa odzyskiwanej wolności, dla innych ulotne świadectwa ludzkiej naiwności z jednej strony i podłej manipulacji z drugiej. Miały być "wolne wybory", które miały (zdaniem jednej otumanionej komediantki i pupilki władzy) spowodować "koniec komunizmu", a faktycznie były tylko i wyłącznie wielkim oszustwem, końcowym aktem przejęcia przez PRL-owską kamarylę państwa na własność, były domknięciem magdalenkowego, chanukowo-ubeckiego układu. PRL przepoczwarzył się w PRL-bis z dziedzicznymi, łupieżczymi, pożal się Boże, ubecko-donosicielskimi "elitami". "Państwo z dykty" - jak otwarcie i bez żenady przyznał jeden z prominentnych funkcjonariuszy i beneficjentów PRL-u bis. Oprócz plakatu zachęta "Bolka" do "głosowania" w ogóle, a na głos stalinowskiej Kroniki Filmowej w szczególe.
MODEL Fan, Magazyn Modelarski, Nr 6/98, Rok I
MODEL Fan. Magazyn Modelarski, Nr 6 z 1998, a więc z czasów przed-komputerowych. Był to pierwszy rok ukazywania się pisma. W porównaniu z późniejszymi latami sztuka edytorska budzi pewne rozczulenie, ale prawdziwy modelarz ceni przede wszystkim jakość merytoryczną, czyli to wszystko, co mają do powiedzenia "koledzy po fachu", natomiast czy ich doświadczenia wydrukowane są na papierze kredowym czy gazetowym, to już nie ma znaczenia. Treść pisma i zawartość numeru na zdjęciach.
Nowo-mowa. Materiały z sesji naukowej poświęconej problemom współczesnego języka polskiego odbytej na Uniwersytecie Jagiellońskim w dniach 16 i 17 stycznia 1981
Zastanawiające coraz bardziej. Nowo-mowa miała zniknąć wraz z upadkiem PRL-u. A tu proszę: o jej "dalszy rozwój" zatroszczyły się najpopularniejsze media oraz korporacje. Cóż, "język bezmyślenia" - jak napisał poeta. Każdy system totalny ma swój język: LTI, nowo-mowa, język poprawności politycznej...
Andrzej Pilipiuk, Czarownik Iwanow
"Fantastyka humorystyczna", albo "horror satyryczny". Drugi tom przygód wiejskiego egzorcysty - Jakuba Wędrowycza, który wychynął z niebytu i w ciągu kilku lat stał się jedną z najlepiej rozpoznawanych postaci literackich. Doczekał się nawet hasła w internetowej encyklopedii. Okazuje się, że aby dotrzeć na karty encyklopedii, równie skuteczną - co wybitne osiągnięcia - drogą do sławy jest wybitne awanturnictwo, pijaństwo, bimbrownictwo i kłusownictwo. Ktoś powie, że to nic wyjątkowego. A jednak Wędrowycz góruje nad innymi, słynnymi i współczesnymi mu bohaterami haseł w encyklopedii: Wędrowycz nie bierze diet...
Otto Betz. Hildegarda z Bingen, Cztery pory roku
Otto Betz (niemiecki profesor od pedagogiki) spreparował cytaty z Hildegardy z Bingen zgodnie z ideologicznym nakazem posoborowego (II watykański, a były jakieś inne?) modernizowania "spraw wiary" i ogólnego "dostosowywania produktu do oczekiwań klienta". Nowoczesny "uczestnik życia religijnego" nie mówi o zbawieniu duszy, a już tym bardziej o jej potępieniu, bo jego wrażliwość mogłaby zostać nadszarpnięta i straumatyzowana. Zadaniem nowoczesnej wiary ma być "budzenie nadziei", całkiem przyrodzonej. W życiu ma być przyjemnie, a z zabiegów religijnych ma tchnąć optymizmem, bo "Bóg chce, żeby człowiek czuł się dobrze". Czas tworzenia kompilacji nie był jeszcze czasem dewastacji "dżenderowej", ale z drugiej strony chyba nie da się tak spreparować pism Hildegardy, by znaleźć jakiekolwiek uzasadnienie o "nauce o pciach siedemdziesięciu" (czy ilu tam się doliczą przodujący eksperci z nauk ogólnych). Choć kto wie? Może kolejne wydanie książki dostosuje nawet cytaty z pism Hildegardy do wymagań postępowej cenzury i przymusu ideologicznego?
Ernest Gellner, Słowa i rzeczy, czyli nie pozbawiona analizy krytyka filozofii lingwistycznej
Tytuł i podtytuł mówią prawie wszystko (by dowiedzieć się zupełnie wszystkiego trzeba już przeczytać całą książkę, nie tylko tytuł i podtytuł). Przedmową opatrzył Bertrand Russell (który robił to - tzn. pisał przedmowy - niemal zawodowo).
Oscar Wilde, Szczęśliwy książę
Dziewięć fantastycznych, baśniowych, opowiadań ze świata melancholii i zadumy. Czy całkiem dla dzieci?
Ks. Jan Twardowski, Nie bój się chodzenia po morzu, CD audio
Ksiądz, który nie chciał nikogo nawracać - taki subtelny. Pewnie, niech sobie każdy wędruje swoją szeroką wygodną drogą. Gdyby napisać, ostrzec, przypomnieć dokąd ta droga prowadzi może nikt nie chciałby czytać? A czy poeta może nie mieć czytelników? Zresztą po co psuć humor zmęczonym życiem czytelnikom (w tym wypadku: słuchaczom)? Po co wpychać ich na wąską ścieżkę? Najważniejsze, by było miło, ostatecznie wszystko trwa tak krótko...
Hawker Hurricane Mk. I, Mały Modelarz 6/2002
Jeszcze jedna kartonowa wersja tego samolotu. Aż trudno je wszystkie spamiętać i tym bardziej trudno jakąś wybrać do sklejenia. Wydawca, rozumiejąc bogactwo ofert, zdecydował się na szalony krok marketingowy: jego model wyróżnia się kolorystyką. Rzeczywiście... "wyjątkową". To pewne: nie ma drugiego takiego modelu.
Koszyk