Wyszukiwarka
Zaloguj się
Jan Twardowski, Autobiografia, tom 1 i 2
Jan Twardowski, Autobiografia. Tom 1: "Smak dzieciństwa 1915-1959", tom 2: "Czas coraz prędszy 1959-2006". Dla jednych najlepszy poeta wśród księży, dla innych najlepszy ksiądz wśród poetów.
29,92 zł
Jan Twardowski, Kilka myśli na Wielkanoc
Jeszcze jedna książka - w zasadzie książeczka - księdza Jana Twardowskiego z serii "Kilka myśli..." . Dla zabieganych, zapracowanych, dla wszystkich, którzy mają mało czasu na czytanie - ale znacznie więcej na myślenie (w samochodzie, w autobusie, na ulicy, na spacerze z psem... jest wszak tyle okazji na myślenie - nie trzeba ciągle "miziać" palcem po telefonie)
Jan Twardowski, Kilka myśli o aniołach
Kilka myśli o aniołach, trochę prozą, trochę wierszem, a wszystkie w stylu właściwym dla księdza-poety. Wiara sielankowa, emocjonalna, dla tych, których nuży cierpliwe, rozumne i życiowo bolesne poznawanie katechizmu katolickiego, a pociąga terapia sentymentalizmem religijnym.
15,35 zł
Jan Twardowski, Kilka myśli o wierze, nadziei i miłości
Książka odbiega formą od innych tomików z tej serii: zamiast krótkich myśli, czy wierszy, zawiera rozbudowane rozważania, zajmujące nawet kilka stron. Jest mniej sentymentalno-sielankowa, choć treść, czyli nauczanie księdza jest takie, jak w innych książkach, tzn. bardzo swobodnie, "posoborowo" traktuje katolicyzm, czyniąc z niego coś na kształt duchowej i intelektualnej terapii pocieszenia i usprawiedliwienia. Bóg sprawiedliwy, który wygnał z raju, spalił Sodomę i Gomorę i uczy o "zewnętrznych ciemnościach, gdzie będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów" zdaje się być Bogiem historii, czasu minionego. Boża sprawiedliwość zdaje się przemieniać we wszechogarniającą pobłażliwość. Cóż, nic dziwnego, wszak tak rozumie miłosierdzie posoborowa sekta ekumeniczna. Zamiast mowy "tak-tak, nie-nie" jest mowa "raczej tak, choć w zasadzie nie, ale znowu biorąc pod uwagę to może, a w ogóle to bynajmniej, zresztą przecież jesteśmy tylko ludźmi...". Bełkot ekumenicznej nowomowy. Zamiast wyzwalającej prawdy jest niby pocieszająca i usprawiedliwiająca, a w istocie mętna i pretensjonalna, terapia religijna. Bozia - ciepełko "otwartej inteligencji".
14,98 zł
Jan Twardowski, Zaufałem drodze. Wiersze zebrane 1932-2004
Poezja wiary sentymentalnej, przeciwnej wierze racjonalnej: uczucie przeciw rozumowi, tkliwe uniesienia zamiast walki o zbawienie, sielankowe fantazje zamiast katechizmu, cukierek zamiast goryczy żółci. Poeta, który był księdzem, ale tak czułym na wrażliwość "tego świata", że "nie chciał nikogo nawracać". Bardzo "ludzki" ksiądz, co wstydził się stać "plecami do ludzi" w czasie mszy, więc z ulgą (jak sam przyznał) stanął plecami do Boga (radując się z zastąpienia Ołtarza Ofiary "stołem uczty"), łysinę ukrywał pod tupecikiem i uczył, byśmy "śpieszyli się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą". Bardzo ludzki ksiądz, tak bardzo ludzki, tak z tego świata, że nie wspomniał, że pierwszym nakazem jest jednak, byśmy śpieszyli się kochać Boga, bo tak szybko odchodzimy... . No cóż, skoro miłość z tego świata ma stać się bóstwem, to czy dziwią konsekwencje takiego kultu doczesności? Świat celebrytów ma swoje prawa, więc ksiądz, który tak bardzo był częścią tego świata, w sposób zupełnie dla tego świata oczywisty, został przez ten świat pożegnany. Otóż zignorowano jego prośbę o skromny pogrzeb przy "ukochanym kościele sióstr wizytek" i z wielką, całkiem światową (ach, któż to nie przemawiał nad trumną!) kabotyńską, polityczną pompą pochowano "księdza-poetę" w Panteonie Zasłużonych Polaków (jako pierwszego z owych "zasłużonych") w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie ("wielkiej wyciskarce do cytryn", jak - boleśnie szyderczo, ale niestety, całkiem celnie - nazywa się ten wyjątkowo zaprojektowany i odlany w zbrojonym betonie "budynek sakralny").
Jan Walc, Wybierane
Jan Walc - członek PRL-owskiej lewicy laickiej, ale wyjątkowy, bo nie dość, że nieżydowskiego pochodzenia (jak się sam przedstawiał: "ateusz z rodziny kalwińskiej"), to jeszcze w pewnym sensie reprezentant (może jedyny?) frakcji "zdroworozsądkowego odchylenia". Zbiór tekstów drukowanych w różnych czasopismach od 1972 do 1988 roku. Jan Walc zmarł w 1993 roku, w wieku 45 lat. Wielu z mówiących o "dotkliwej stracie" myślało w istocie o wielkiej uldze...
Jan Wierusz Kowalski, Poczet papieży
Jan Wierusz Kowalski, benedyktyn, mieszkający w Tyńcu od 1937 roku. Materialista i komunista. W 1952 opuścił zakon, w 1959 opuścił stan kapłański. Od roku 1953 był agentem Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W latach 60-tych został pracownikiem Urzędu do spraw Wyznań. Propagator (a może i nie tylko?) Soboru Watykańskiego II (może ta informacja da trochę do myślenia sekciarzom z sekty uwielbienia II-go watykańskiego?). W latach 70-tych i 80-tych pracował w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk (habilitował się w 1975 roku). Od 1978 roku pracownik Departamentu IV MSW. Służbę zakończył w 1985 roku w stopniu majora. Zmarł w 2000 roku. Przynajmniej wystąpił ze stanu kapłańskiego. A ilu kapłanów, ba, autorytetów moralnych, nie stać na taką "uczciwość"? Książka jest typowym przykładem propagandy komunistycznej: "świadomy klasowo" (i resortowo) "historyk" manipuluje faktami i ocenami, które zawsze podawane są jako obiektywne oczywistości, a w rzeczywistości są ideologicznymi aksjomatami z komunistycznego, partyjnego elementarza "frontu walki ideologicznej". "Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca (...) prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa." (Jan.8:44)
Jan Wierusz Kowalski, Świat mnichów i zakonników
Jan Wierusz Kowalski, benedyktyn, mieszkający w Tyńcu od 1937 roku. Materialista i komunista. W 1952 opuścił zakon, w 1959 opuścił stan kapłański. Od roku 1953 był agentem Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W latach 60-tych został pracownikiem Urzędu do spraw Wyznań. Propagator (a może i nie tylko?) Soboru Watykańskiego II. W latach 70-tych i 80-tych pracował w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk (habilitował się w 1975 roku). Od 1978 roku pracownik Departamentu IV MSW. Służbę zakończył w 1985 roku w stopniu majora. Zmarł w 2000 roku. Przynajmniej wystąpił ze stanu kapłańskiego. A ilu kapłanów, ba, autorytetów moralnych, nie stać na taką "uczciwość"?
Jan Wimmer, Odsiecz wiedeńska 1683 roku
Fragment dziejów Polski, którego znajomość należy do narodowych obowiązków fundamentalnych. Jedno ze zdarzeń historycznych, którego znajomość jest miarą patriotyzmu. Każdy czuje się częścią jakiejś wspólnoty - nawet "bezpaństwowcy" i "kosmopolici" uważają, że należą do wspólnoty im podobnych. Są przekonani, że pogarda dla więzów narodowych jest miarą człowieczeństwa. Dlaczego wrogowie narodu mają przekonanie, że ich nienawiść do więzi i tradycji narodowych jest lepsza od dumy z historii i przynależności do jakiegoś narodu? Bo nienawiść i pogarda zawsze stroją się w piórka wyższości czy to rasowej, czy nacjonalistycznej, czy ideologicznej. Podstawą wszystkich ataków na patriotyzm jest nienawiść. "Internacjonalizm" zatem w istocie swojej nie różni się niczym od nacjonalizmu: i tu i tu istotą jest nienawiść do innych narodów, z tym, że o ile nacjonalista nienawidzi wszystkich innych narodów niż jego własny, o tyle "internacjonalista", "kosmopolita" nienawidzi przede wszystkim swojego narodu. Jakże wzniosłą postawą jest na tym tle patriotyzm, który zastępuje nienawiść miłością do własnego narodu wspartą zrozumieniem dla innych patriotyzmów. Nacjonalizm i internacjonalizm: co za różnica? Obie są ideologiami nienawiści i obie zawsze prowadzą zbrodni - na poziomie lokalnym i do ludobójstwa - na poziomie ponadpaństwowym.
17,31 zł
Jan Wolfgang Goethe, Faust
Książka zatwierdzona do bibliotek szkolnych pismem Ministerstwa Oświaty z dn. 3 października... 1958 roku. To była książka dla klas X - XI. Potem przyszły reformy, które miały podnieść jakość kształcenia. W której klasie dzisiejsza szkoła czyta Fausta?
4,32 zł
Jan Zumbach, Ostatnia walka
Słynne zdjęcie, które mówi chyba wszystko: wychylający się z kabiny Spitfire'a, szelmowsko uśmiechnięty słynny pilot słynnego dywizjonu. Szelmowski uśmiech zawadiaki - Jan Zumbach. Życie jako przygoda - głównie w znaczeniu awantura i życie jako walka - w dosłownym znaczeniu. Ułańska fantazja i polskie umiłowanie wolności ocierające się o anarchię - co ujawnia podtytuł. Czy Kmicic żyjący w Polsce przedwojennej byłby lotnikiem?
28,00 zł
Janina Błachut, Andrzej Gaberle, Krzysztof Krajewski. Kryminologia
Poszukiwany podręcznik akademicki. Zło nasze codzienne. Na okładce niezwykle trafnie dobrana ilustracja: scena kuszenia w Raju. Bunt przeciw prawom Boskim - szatańskie oszustwo u podstaw uzurpacji, że człowiek sam jest mocen decydować o dobru i złu. 'Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».' (Rdz. 3) Szatan jest panem kłamstwa, więc nie powinno dziwić, że nieposłuszeństwo wobec Stwórcy i Dawcy Prawa przyniosło tylko jeden skutek: okazało się, że - jak to ujął Dostojewski - "jeśli Boga nie ma, to wszystko jest dozwolone". A to znaczy, że zło zapanowało na świecie. Nie chcesz człowieku słuchać Boga, nie chcesz służyć Dobru i Prawdzie, to posłuchasz Złego, będziesz jemu służył, jego słuchał (kiedyś się mówiło o czyniącym zło: "Boga się nie boisz", albo "Boga w sercu nie masz") - będziesz człowieku żył w kłamstwie, bólu. Twój wybór. Nie ma Boga, to nie ma też dobra. Sam tego chciałeś człowiecze. A potem? No cóż - jak ze wszystkim, co obiecuje kusiciel - możesz być pewien, że jednak "na pewno umrzesz". Pogratulować sukcesu: pierwsza - rajska - rewolucja w dziejach. Potem będą następne, jeszcze bardziej "udane". Zło: zawsze przedstawia się jako dobro i jest łatwe. I takie tragicznie nieodwracalne. Człowiek nie naprawi uczynionego zła, popełnionej zbrodni. Zetrzeć uczynione zło może jedynie Bóg, ale jeśli się nie wierzy Bogu? Wówczas zło pozostanie na całą wieczność: po ziemskiej udręce nastanie piekło, jedyna konsekwencja ludzkiej pychy, spaczonej ludzkiej woli, która nie służy rozumowi. Zło na ziemi i piekło to jedno, to wybór człowieka, który uwierzył, że "jest jako Bóg".
157,25 zł
Janusz Cisek, Oskar Halecki. Historyk - szermierz wolności
Profesor Oskar Halecki (1891–1973) należy do najbardziej cenionych i najczęściej cytowanych historyków polskich poza granicami kraju. Ze względu na postawę antykomunistyczną, obronę idei federacji o antyrosyjskim nastawieniu czy podnoszenie roli Kościoła znalazł się na indeksie władz PRL, jego powojenne prace nie były przed 1989 rokiem publikowane, a wcześniejszych nie wznawiano.
Janusz Degler, Witkacego portret wielokrotny
Podtytuł: "Szkice i materiały do biografii (1918 - 1939)". A zatem wolne życie w wolnej Polsce i śmierć, razem z jej śmiercią. Obraz życia, które było rozsypującą się układanką, zlepiony po pół wieku z okruchów pamięci - rozproszonych i wyszperanych resztek.
43,91 zł
Janusz Grodzicki, Pod szczęśliwą gwiazdą
Polska zmartwychwstała, 20-lecie Niepodległej, morze, wojna... jeszcze jeden polski życiorys z XX wieku, rozpięty miedzy wschodem i zachodem, między północą i południem - jak na krzyżu... Wojna z Niemcami się skończyła, ale nie tułaczka - ilu ludziom nie pozwolił wrócić do domów sowiecki okupant? Jakim krajem byłaby Polska, gdyby nie PRL?
9,45 zł
Janusz K. Zawodny, Katyń
Przedmowę do tej słynnej książki napisał Zbigniew Brzeziński.
7,94 zł
Janusz Korczak, Kajtuś czarodziej
Książka była lekturą szkolną dla klasy... piątej. Dla klasy piątej! No tak, ale to było w zeszłym wieku, kiedy dzieci czytały słowo pisane, a nie miziały paluszkiem po smartfonie. Książka wyjątkowa pod każdym względem: dla dzieci, a nie dziecięca. Nawet kończy się nietypowo, bo kończy ją dedykacja, której pierwsze zdanie ostrzega, że to "trudna książka...". Ale czy jest coś wartościowego, co nie wymaga trudu?
Ile niezwykłych książek zostawiłby dzieciom Korczak, gdyby nie niemieckie szaleństwo... . Niemiecki, niezatarty wkład w "rozwój kultury europejskiej". Spalone książki, zniszczone lub zagrabione dzieła sztuki, zrównane z ziemią biblioteki, muzea, uczelnie, wymordowana inteligencja - bo to wszystko nie było niemieckie, bo istnieć może tylko Europa "nur fur Deutsche".
5,43 zł
Janusz Korczak, Król Maciuś na wyspie bezludnej
Kiedyś to była lektura dla dzieci. Książkę kończy "Kalendarium życia Janusza Korczaka". Jest kilka osób (nawet przyznają sobie tytuły naukowe), które robią pieniądze na opisywaniu, zwłaszcza za granicą i w jednej tzw. "gazecie", "polskiego antysemityzmu". Dla nich powinna być to lektura obowiązkowa: na prawdę nigdy nie jest za późno. Żydzi jako polscy patrioci i Żydzi jako antysemici. Prawda was wyzwoli. A Zło chce posiąść i zgubić każdą duszę, nie zważa na narodowość.
4,53 zł
Janusz Ledwoch, Asy Luftwaffe
Sylwetki sławnych pilotów, opracowania techniczne samolotów, taktyka i historia walk i pojedynków powietrznych. Liczne, pierwszy raz publikowane zdjęcia, kolorowe tablice. Na zakończenie lista pilotów niemieckich i ich zwycięstw. Bardzo ciekawe: stu najlepszych myśliwców Luftwaffe zestrzeliło powyżej 100 samolotów (najlepszy ma na koncie 352 zwycięstwa!), z czego przeważającą część stanowią strącone samoloty sowieckie. Główna strategia i taktyka armii sowieckiej: przytłoczyć wroga ilością. "Ludzi u nas mnogo...".
27,99 zł
Koszyk
34,92 zł